Gmina Jarocin chce przyjąć kontrowersyjny pomnik. Na nim dziecko przebite widłami i głowy nabite na płot

Gmina Jarocin chce przyjąć kontrowersyjny pomnik. Na nim dziecko przebite widłami i głowy nabite na płot

Górna część pomnika
Górna część pomnika / Źródło: Facebook / Społeczny Komitet Budowy Pomnika "Rzeź Wołyńska" w Jeleniej Górze
Pomnik ofiar rzezi wołyńskiej dłuta Andrzeja Pityńskiego ma stanąć w miejscowości Domostaw w gminie Jarocin. Wcześniej monumentu nie chciało przyjąć kilka miast, m.in. Jelenia Góra czy Toruń.

Zgodę na postawienie pomnika podjęto w trakcie sesji rady gminy. O zakończeniu starań i znalezieniu miejsca dla pomnika poinformował ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, jeden z orędowników jego budowy. Monument ma zostać umieszczony w pobliżu budowanej trasy S19, która będzie części szlaku Via Carpatia. Miałoby się to stać najwcześniej jesienią, bo konieczny jest zakup potrzebnych działek, co z kolei wymaga zbiórki środków.

– Pomnik, który nosi nazwę „Rzeź Wołyńska” ma upamiętnić Polaków, ale też obywateli polskich innej narodowości, którzy zginęli z rąk nacjonalistów ukraińskich, to są Żydzi, Ormianie – moi przodkowie, Czesi na Wołyniu i przedstawiciele wielu innych narodowości, ale także sprawiedliwych Ukraińców. To chcę podkreślić, ten pomnik będzie też upamiętniał tych, szlachetnych Ukraińców – polskich obywateli, którzy ratowali Polaków i Żydów, a którzy często płacili za to straszliwą cenę, ginęli z rąk banderowców – mówił w Jarocinie ks. Tadeusz Isakowicz – Zaleski, cytowany przez portal sztafeta.pl.

Jak wygląda pomnik ofiar rzezi wołyńskiej?

Autorem budzącego kontrowersje projektu jest rzeźbiarz Andrzej Pityński, który przez 40 lat żył i pracował w Stanach Zjednoczonych. Pomnik jest z kolei darem od Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce. Z powodu braku miejsca na jego postawienie, rzeźba jest przechowywana obecnie w magazynie Gliwickiego Zakładu Urządzeń Technicznych.

Dlaczego pomnik budzi takie kontrowersje? Wszystko za sprawą drastycznego przedstawienia rzezi, choć jego krytycy zwracają uwagę także na wątpliwą wartość estetyczną.

Pomnik składa się z trzech elementów. Centralnym jest orzeł w koronie, na którego rozpostartych skrzydłach zamieszczone zostały nazwy miejscowości, gdzie doszło do mordów na Polakach dokonanych przez UPA. W środku orła wycięty został krzyż, a w powstałej luce umieszczono postać dziecka nabitego na widły. „W symboliczny sposób nawiązują one do ukraińskiego tryzuba, który dla Polaków na Wołyniu oznaczał śmierć” – wyjaśniono zamysł artysty.

U podnóża instalacji znajdują się naturalnej wielkości postaci: ojca, matki z niemowlęciem, chłopca i dziewczynki. Za nimi znajduje się fragment ogrodzenia ze sztachetami, na które wbite są trzy główki dziecięce, a czwarta leży obok płotu na ziemi. Postaci otoczone są przez płomienie, które jednocześnie stanowią podstawę pomnika.

„Większość naszych rodaków, którzy zginęli na Kresach, nie ma krzyży na swoich grobach. Nikt nie zapalił na nich znicza, nie odmówił modlitwy, bo ich ciała mordercy z UPA wrzucali do przydrożnych rowów, palili albo grzebali w zbiorowych mogiłach. Mordowali mężczyzn, kobiety i dzieci, stosując najwymyślniejsze tortury. Grabili majątki, równali całe osady i wsie z ziemią, niszcząc wszystkie ślady kultury polskiej” – czytamy w komunikacie stowarzyszenia.

Galeria:
Kontrowersyjny projekt pomnika rzezi wołyńskiej

Źródło: WPROST.pl / TVP, Gmina Jarocin, zaleski.pl
-
 5

Czytaj także