„Będziesz wisiał”. Lech Wałęsa tłumaczy się ze swoich słów: Patrzcie, co wyprawia ten typ Cenckiewicz

„Będziesz wisiał”. Lech Wałęsa tłumaczy się ze swoich słów: Patrzcie, co wyprawia ten typ Cenckiewicz

Lech Wałęsa
Lech Wałęsa / Źródło: Newspix.pl / Katarzyna Naworska
Były prezydent Lech Wałęsa odniósł się w najnowszym nagraniu na Facebooku do konfliktu, jaki niedawno zaognił się między nim a dyrektorem WBH Sławomirem Cenckiewiczem. Wałęsa wytłumaczył się z wypowiedzianej do Cenckiewicza groźby o treści „będziesz wisiał”.

Przypomnijmy, że we wtorek serwis DoRzeczy.pl upublicznił na YouTube fragment rozprawy w III Wydziale Cywilnym Sądu Okręgowego w Warszawie (odbywała się zdalnie) z 1 czerwca 2021 roku. Proces dotyczył naruszenia dóbr osobistych, wytoczył go w 2019 roku Sławomir Cenckiewicz, dyrektor Wojskowego Biura Historycznego. Podczas nagrania słychać głównie Wałęsę, nie wiadomo, co działo się wcześniej i później. W zamieszczonym fragmencie Wałęsa mówi do Cenckiewicza: „Będziesz wisiał za to, za to bezczelne kłamstwo”.

Oprócz nagrania, serwis zamieścił również oświadczenie dyrektora WBH, w którym ten pisze, że to „swoisty znak czasu oraz symbol zła i kłamstwa w życiu publicznym, jakie konsekwentnie od lat siedemdziesiątych aż do teraz reprezentuje Wałęsa”. „Od teraz jest jednak nie tylko ikoną zakłamania III RP, ale również niebezpiecznym dla wielu osób człowiekiem” – dodaje.

Lech Wałęsa odpowiada: „Wisiał” nie znaczy, że będę go wieszał czy żądał, by go powieszono

Były prezydent postanowił odnieść się do nagrania i sam zamieścił wideo na Facebooku, w którym tłumaczy się z wypowiedzianych w sądzie słów. – Informowałem wcześniej, że odpuszczam wystąpienia polityczne, by zająć się finansami, bo mam kłopoty w tym zakresie. W związku z tym, nie mówiłem do państwa, ale to, co wyprawia największy oszust, kłamca i prowokator Cenckiewicz, zmusza mnie do wystąpienia. Pytałem ludzi prawa, czy informować o procesach, czy jednak pozwolić, by sąd rozwiązał te problemy. Ja dotrzymałem słowa, a patrzcie, co wyprawia ten typ. Powyrywał fragmenty z toczącego się procesu i w dalszym ciągu interpretuje po swojemu – stwierdził.

– Powiedziałem, i potwierdzam: „będziesz wisiał za to, co zrobiłeś – za kłamstwa i pomówienia”, tylko że w tej interpretacji masowej „wisiał”, nie znaczy, że będę go wieszał czy żądał, by go powieszono. To znaczy: „odpowiesz za swoje czyny, że prawda cię powiesi”, a on znów próbuje was oszukiwać i pokazywać, co niby miałem na myśli. Czy tak można? Czy sąd na to pozwoli? To, co usłyszałem z jego opracowań i wystąpień na mój temat, to przysięgam na wszystkie świętości, to się w głowie nie mieści, by takie bzdury wymyślać – dodał Wałęsa.

– Wszystkie moje największe sukcesy on próbuje w klęski zamieniać. Prosicie mnie, bym sobie dał spokój, bo sami wiecie, że to jest nawiedzony człowiek, ale do głosu dochodzi nowe pokolenie i oni przyjmują te teksty jako prawdy. W związku z tym, ja nie mam wyboru. Wybaczcie mi, będę musiał co jaki czas zwrócić się do państwa i powiedzieć, że to jest największy łobuz, jakiego w życiu spotkałem. To demagog i populista. Wiem, że prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw, bo wszystkie pomówienia są wymyślone – wskazał.

facebookCzytaj też:
Wałęsa opublikował wiersz o Wałęsie. „Lechu. Tyś walczył dla idei”

Źródło: WPROST.pl
 5

Czytaj także