Banaś kpi z partii Ziobry. „Solidarna Polska dysponuje odpowiednią liczbą szabel”

Banaś kpi z partii Ziobry. „Solidarna Polska dysponuje odpowiednią liczbą szabel”

Marian Banaś
Marian Banaś Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
O tym, że relacje Mariana Banasia i Zbigniewa Ziobry są napięte, nie trzeba nikogo przekonywać. Prezes NIK postanowił wbić szpilę ministrowi sprawiedliwości za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Marian Banaś zakpił ze  w mediach społecznościowych. Prezes Najwyższej Izby Kontroli podkreślił, że cieszy się, że politycy Solidarnej Polski widzą konieczność nadania NIK uprawnień prokuratorskich.

Do wpisu dołączył tekst z portalu Wirtualna Polska z 2012, w którym informowano, że partia Zbigniewa Ziobry złożą w najbliższym czasie w sejmie projekt nowelizacji przyznający Najwyższej Izbie Kontroli uprawnienia prokuratorskie. Politycy podkreślali wówczas, że NIK to jedyna instytucja publiczna, która zdała egzamin w walce z korupcją.

twitter

Nowe uprawnienia dla prezesa NIK?

W połowie października Andrzej Sośnierz i Agnieszka Ścigaj z koła Polskie Sprawy złożyli projekt ustawy, która nadaje dodatkowe uprawnienia prezesowi Najwyższej Izby Kontroli. – Jeśli NIK kontroluje np. Ministerstwo Sprawiedliwości, to wysoce niestosowne jest, aby ewentualne skargi NIK były kontrolowane przez resort sprawiedliwości. To patologia. Nie może być tak, że MS samo się ocenia – tłumaczył Andrzej Sośnierz w rozmowie z „Super Expressem”.

– Co ciekawe, z 50 spraw, którymi zajmował się NIK tylko w 2 przypadkach sprawa została przekazana prokuraturze. Rząd nie lubi sam na siebie donosić – dodał były polityk Prawa i Sprawiedliwości.

Pomysł polityków zyskał aprobatę Mariana Banasia. Prezes NIK podkreślił, że wyposażenie Najwyższej Izby Kontroli w uprawnienia prokuratorskie w sprawach dotyczących urzędników, którzy marnotrawią publiczne pieniądze pozwoliłoby na skuteczne pociąganie ich do odpowiedzialności.

– W obecnej sytuacji to od decyzji prokuratora zależy czy dany urzędnik stanie przed sądem. Z punktu widzenia kontroli państwowej to błąd, że o tym czy ważny polityk stanie przed sądem decyduje prokuratura podległa innemu politykowi – tłumaczył Marian Banaś.

Czytaj też:
Ostry spór w Sejmie po wynikach kontroli NIK. „Proszę zrobić porządek z tą hołotą z PO”

Źródło: WPROST.pl