O tym, że doszło do spotkania Kwaśniewskiego z Millerem poinformował w poniedziałek "Dziennik". Jak podaje gazeta, b. prezydent i b. premier uzgodnili "zawieszenie broni".
W ostatnich czasach politycy lewicy nie szczędzili sobie cierpkich słów. Kwaśniewski w wywiadach dla mediów wysyłał Millera na emeryturę, ten z kolei wysyłał Kwaśniewskiego na rentę zdrowotną, z powodu - jak mówił b. premier - braku równowagi politycznej.
"Zachowaliśmy się zbyt impulsywnie, na pewno Kwaśniewski nie jest moim przeciwnikiem, ani ja jego" - powiedział w poniedziałek Leszek Miller.
Poinformował, że do spotkania doszło w ubiegły poniedziałek, po tym jak obaj politycy odbyli - oddzielnie - rozmowę z premierem Jarosławem Kaczyńskim na temat rzekomego podsłuchiwania b. prezydenta przez służby specjalne. Rozmowa miała miejsce w siedzibie fundacji Kwaśniewskiego w Warszawie.
"To była bardzo miła, przyjemna rozmowa" - zrelacjonował Miller. Zapowiedział kolejne spotkania. "Jaki będą miały charakter i co z nich wyniknie - zobaczymy" - dodał.
Podczas spotkania politycy lewicy rozmawiali o sytuacji politycznej w kraju oraz planach na przyszłość. "Jak się ludzie spotykają po wielu miesiącach to jest o czym rozmawiać" - powiedział b. premier.
PAP nie udało się skontaktować z A. Kwaśniewskim, który do 3 maja przebywa w USA.
ab, pap