Pisarz odszukał nieznane relacje o stanie wojennym. „Napięcie rośnie jak w horrorze”

Pisarz odszukał nieznane relacje o stanie wojennym. „Napięcie rośnie jak w horrorze”

Milicja w stanie wojennym
Milicja w stanie wojennym Źródło: Wikimedia Commons / Autor anonimowy
Mija czterdziesta rocznica wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. O zdarzeniach zapoczątkowanych nocą z 12 na 13 grudnia 1981 roku napisano już chyba wszystko, co się dało. Ale pojawiła się właśnie nowa, zaskakująca książka.

No właśnie, kto żyje tak długo, że pamięta tamte wydarzenia, raczej zapamiętał poranek 13. grudnia, ten o którym nawet w jednej z piosenek jest fraza o ukradzionym teleranku. I przez te kilka dekad myślałem, że tylko ja pamiętam, co było w przeddzień, ale książka uświadamia, że wielu ludzi miało w swoich zwyczajnych (i niezwyczajnych) życiach jakieś szczególne przypadki, które im się wryły w pamięć: kobieta rodzi dziecko, ktoś idzie na koncert Perfectu, który się nie odbył i wybuchła awantura, żołnierz pamięta gwałtowne spięcie w jednostce itd., itd.

Artykuł został opublikowany w 50/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

 0

Czytaj także