"Alexis" boi się o życie

"Alexis" boi się o życie

Barbara Kmiecik, główny świadek w sprawie mafii węglowej, poprosiła prokuraturę o policyjną ochronę - ujawnia "Gazeta Wyborcza". Dziennik pisze, że "Alexis" twierdzi, iż ludzie z branży górniczej obarczają ją odpowiedzialnością za śmierć Barbary Blidy. Sugerują, by wycofała się ze złożonych wcześniej zeznań przeciwko mafii węglowej.
Prokuratura Okręgowa w Katowicach nie komentuje tych doniesień. Z informacji "Gazety Wyborczej" wynika jednak, że śledczy wydali już decyzję o objęciu Kmiecik ochroną. Jej zakres nie jest na razie znany.

Dziennik ujawnia, że "Alexis" już we wrześniu starała się o nadanie jej statusu świadka incognito. Dzięki temu prezesi spółek węglowych i politycy nigdy nie dowiedzieliby się, kto złożył obciążające ich zeznania. Barbara Kmiecik spodziewała się już wówczas zagrożenia ze strony branży górniczej. Jednak katowicka prokuratura odrzuciła jej wniosek. Uznała, że skoro bizneswoman chce uniknąć odpowiedzialności karnej za korupcję, musi zgodzić się na konfrontację z podejrzanymi.

"Gazeta Wyborcza" dodaje, że nieoficjalnie wiadomo już, iż zeznania Barbary Kmiecki potwierdził już jej były wspólnik w ineteresach, Jacek W. Zatrzymany przez ABW mężczyzna przyznał, że pośredniczył w przekazywaniu łapówek górniczym notablom.


ss, iar

Czytaj także

 0