Interwencja policji w domu Jacka Kurskiego. „Paczka z nieznaną zawartością”

Interwencja policji w domu Jacka Kurskiego. „Paczka z nieznaną zawartością”

Joanna i Jacek Kurscy
Joanna i Jacek Kurscy Źródło:PAP / FOTON
Z informacji „Super Expressu” wynika, że w podwarszawskim domu Jacka i Joanny Kurskich pojawili się policjanci. Na miejsce wezwano również pirotechników a rodzina byłego prezesa TVP musiała zostać ewakuowana.

W poniedziałek 19 grudnia do domu Joanny i Jacka Kurskich przyszła tajemnicza paczka. Przesyłkę w godzinach popołudniowych odebrała niania, która zajmowała się dzieckiem pary. Zarówno były prezes TVP, jak i jego żona byli wówczas poza domem. Zaniepokojona opiekunka wezwała do podwarszawskiej willi policję. Kobieta tłumaczyła się, że przestraszyła się, że pakunek może zawierać niebezpieczne materiały. Na miejscu, oprócz funkcjonariuszy policji, pojawili się również pirotechnicy. Na czas interwencji domownicy zostali ewakuowani.

Ostatecznie alarm okazał się fałszywy – paczka nie zawierała niebezpiecznych materiałów. Nadzwyczajna ostrożność mogła niani wynikać z gróźb, jakie w przeszłości otrzymywał oraz jego bliscy. Jak informował „Super Express”, gdy Joanna Kurska była w ciąży, były prezes TVP w jednej z przesyłek znalazł ludzkie zęby z fragmentami kości.

Nowe stanowisko Jacka Kurskiego

Od wielu tygodni media spekulowały na temat przyszłości Jacka Kurskiego. Początkowo pojawiały się doniesienia, że obejmie on rządowe stanowisko, mowa była nawet o funkcji wicepremiera. W październiku we „Wprost” pisaliśmy, że były szef TVP został odstawiony przez Jarosława Kaczyńskiego na boczny tor.

7 grudnia NBP poinformował, że były szef telewizji publicznej ma już nowe stanowisko. I nie ma ono nic wspólnego z polityką. Jacek Kurski rozpoczął pracę jako Alternate Executive Director szwajcarsko-polskiej konstytuanty w Grupie Banku Światowego w Waszyngtonie. Jego kandydatura na to stanowisko została zgłoszona przez prezesa NBP Adama Glapińskiego.

Jacek Kurski o nowej pracy

Jacek Kurski podkreślił we wpisie na Twitterze, że „podjął pracę zgodną z jego wykształceniem oraz doświadczeniem menadżerskim”. „Jestem świadomy, że oznacza to rezygnację z części aktywności publicznej czy ambicji politycznych” – stwierdził. Były prezes TVP dodał, że „zawsze myślał, że nie ma życia poza polityką”. „Otóż jest. Wiem że tu też dobrze przysłużę się Polsce” – zapewnił.

„Trzy miesiące po wypełnieniu misji odbudowy siły i prestiżu Telewizji Polskiej oraz przywrócenia Polakom pluralizmu i komfortu demokratycznego wyboru – raz jeszcze dziękuję szczególnie widzom, współpracownikom i ludziom TVP, którzy w tym dziele byli ze mną – czas na nowe wyzwanie” – dodał Jacek Kurski.

Czytaj też:
14-latek nie żyje. Tragiczny wypadek pod Białogardem
Czytaj też:
Wybuch paczki w Siecieborzycach. Ranne cztery osoby, w tym dwoje dzieci

Źródło: SE.pl