Polskie służby rozbiły siatkę rosyjskich szpiegów? ABW zatrzymało 6 osób

Polskie służby rozbiły siatkę rosyjskich szpiegów? ABW zatrzymało 6 osób

tory kolejowe, zdjęcie ilustracyjne
tory kolejowe, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / LuidmilaKot
Dziennikarze RMF FM poinformowali o rozbiciu siatki szpiegowskiej, działającej na rzecz Federacji Rosyjskiej. Podejrzane osoby miały rozstawiać kamery przy torach kolejowych, by przekazywać służbom informacje o transportach sunących na wschód.

Departamencie Bezpieczeństwa Narodowego KPRM nie odpowiedział na pytanie polsatnews.pl w sprawie rozbitej rzekomo siatki szpiegów. Informacji nie potwierdziła też Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. To jednak właśnie ABW według radia RMF FM miała dokonać sześciu zatrzymań.

Rosyjscy szpiedzy obserwowali polską kolej i lotnisko

Według informacji dziennikarzy, rosyjscy szpiedzy pochodzili zza wschodniej granicy naszego kraju. Mieli oni ustawiać ukryte kamery przy najważniejszych szlakach i węzłach kolejowych. W ten sposób rejestrowali jakie pociągi, z jakimi towarami i w jakich porach przejeżdżały po obserwowanych trasach. Obraz z kamer przenoszony był na bieżąco do internetu.

Do obserwowanych szlaków należały m.in. te w województwie podkarpackim, które graniczy z walczącą z Rosją Ukrainą. Kamery stanęły też przy lotnisku w Jasionce pod Rzeszowem, z którego dystrybuowana jest broń, nadciągająca dla Ukrainy od zachodnich sojuszników. na tej podstawie łatwo wyciągnąć wniosek, że działania rosyjskiego wywiadu miały na celu m.in. zebranie większej informacji o dostawach uzbrojenia dla Kijowa.

Rosja przygotowywała akcje dywersyjną w Polsce?

Jako że kamery montowano też w innych regionach Polski, osoby opisujące całą sprawę doszły do wniosku, że praca szpiegów mogła stanowić przygotowanie pod większe działania dywersyjne na terenie naszego kraju. W stan podwyższonej gotowości postawiono policję i inne polskie służby. Zwiększono też ochronę kluczowych obiektów infrastruktury krytycznej.

Szef brytyjskiego wywiadu wojskowego twierdzi, że Rosja od początku inwazji na Ukrainę straciła połowę potencjału szpiegowskiego w Europie. Wszystko za sprawą masowego wydalania przez europejskie kraje pracowników rosyjskich ambasad, którzy pracowali pod przykrywką prowadzenia misji dyplomatycznych.




Raport Wojna na Ukrainie
Otwórz raport


Czytaj też:
Wyciekły dane z rosyjskiego „banku szpiegów”. Tak Orbán chciał ratować Putina
Czytaj też:
Rosja oskarża Polskę o bezczeszczenie zwłok. „Potrzebują organów do przeszczepów”