Przepychanki w radzie Warsszawy

Przepychanki w radzie Warsszawy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Warszawscy radni PiS są oburzeni odwołaniem radnego Wojciecha Starzyńskiego (PiS) z funkcji przewodniczącego komisji edukacji i rodziny. Ich zdaniem było ono bezpodstawne i miało podłoże polityczne.

"Odwołanie Starzyńskiego najprawdopodobniej jest karą za krytykowanie władz miasta" - uważa prezes Okręgu Warszawskiego PiS Maciej Więckowski. "Członkowie komisji edukacji i rodziny, nawet ci należący do rządzącej koalicji PO i LiD, nie poparli wniosku o odwołanie" - mówił na specjalnie zwołanej konferencji prasowej. "Moim zdaniem odwołanie ma podłoże polityczne" - ocenił. Starzyński został odwołany z funkcji przewodniczącego komisji edukacji i rodziny podczas czwartkowej sesji Rady Miasta st. Warszawy.

Radny miasta st. Warszawy Maciej Maciejowski (PiS) ocenił, że jest to pogwałcenie zasad dobrej demokratycznej i merytorycznej współpracy. "Nie było (przed głosowaniem) opinii komisji, która zwyczajowo jest wymagana przy takich głosowaniach".

Zdaniem Więckowskiego, "jesteśmy świadkami upolitycznienia obrad Rady Warszawy, co nie powinno mieć miejsca". "Rada powinna być ciałem samorządowym i to co się dzieje w polityce, powinno mieć jak najmniejszy wpływ" - dodał.

Więckowski zaapelował do radnych PO, żeby zastanowili się z kim współpracują i aby zastanowili się czyje działania firmują swoimi nazwiskami. "Czy radni PO są pewni, że ta koalicja służy miastu, i że reprezentowanie interesów lewicy kiedyś ich nie zawstydzi?" - pytał. "Po tych wydarzeniach, we wtorek odbędzie się posiedzenie prezydium warszawskiego zarządu PiS wraz z klubem radnych PiS, na którym podejmiemy decyzję, jak będziemy dalej działać w Warszawie" - zapowiedział Więckowski.

"Najprawdopodobniej zastanowimy się nad wycofaniem wszystkich przewodniczących poszczególnych komisji" - powiedział. "Nie chcemy brać odpowiedzialności za to, co dzieje się w Warszawie" - oznajmił.

pap, em