Katarzyna Kotula ministrą do spraw równości w rządzie Donalda Tuska

Katarzyna Kotula ministrą do spraw równości w rządzie Donalda Tuska

Katarzyna Kotula
Katarzyna Kotula Źródło: PAP / Marcin Obara
Przedstawicielka Lewicy Katarzyna Kotula obejmie opiekę nad zupełnie nowym obszarem zainteresowań państwa polskiego. Donald Tusk powierzył jej funkcję ministry do spraw równości.

Kotula jest absolwentką filologii angielskiej. W październiku została wybrana na swoją drugą kadencję w roli posłanki Lewicy. Zdobyła 33 122 głosy.

Katarzyna Kotula ministrą ds. równości

Zarówno w pracy parlamentarzystki, jak i wcześniej zajmowała się dotąd tematem równouprawnienia kobiet oraz prawami przedstawicieli marginalizowanych grup społecznych. Jest jedną z założycielek komitetu „Jesteśmy” działającego na rzecz opiekunów osób z niepełnosprawnościami.

Brała udział w tworzeniu partii Wiosna Roberta Biedronia, której rzeczniczką prasową została w 2020 roku. Po rozwiązaniu partii europosła, wstąpiła w szeregi Nowej Lewicy. Od roku 2021 pełni funkcję wiceprzewodniczącej partii w jej zachodniopomorskich strukturach.

Prywatnie Kotula jest w stałym związku o 27-letnim stażu. Para ma już dorosłą, 22-letnią córką. Zanim zdecydowała się na wejście do polityki, grała w tenisa, była także nauczycielką i przedsiębiorczynią prowadzącą własną szkołę językową. – Byłam przedsiębiorczynią i nauczycielką zarazem i tej pracy poświęciłam się absolutnie. To chyba najlepszy okres mojego życia zawodowego – mówiła w przedwyborczym wywiadzie.

Kotula powalczy o liberalizację prawa aborcyjnego?

Katarzyna Kotula głośno opowiada się za liberalizacją prawa aborcyjnego. Brała czynny i aktywny udział w Strajkach Kobiet i blisko współpracuje z organizacjami wspierającymi kobiety chcące przeprowadzić aborcję.

– Ja od 1997 roku mówię otwarcie o legalnej aborcji, ale też pomagam w aborcjach kobietom, które do mnie dzwonią z różnymi przypadkami. Współpracuję z Aborcyjnym Dream Teamem i Federacją na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. Dzwonią do mnie często mężowie, którzy mówią, że mają konserwatywne poglądy, ale ich żona właśnie leży w szpitalu, nosi płód obarczony wadami i chcą je ratować. I w takich sytuacjach interweniuję i pomagam – mówiła w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej”.

Czytaj też:
Będzie nowe ministerstwo poza Warszawą. Wiadomo, kto nim pokieruje
Czytaj też:
Donald Tusk spotkał się z nowymi ministrami. „Bolesny proces odchodzenia”

Źródło: WPROST.pl