Wicemarszałek Sejmu łagodzi ton ws. Szymona Hołowni. „Jest moim szefem”

Wicemarszałek Sejmu łagodzi ton ws. Szymona Hołowni. „Jest moim szefem”

Włodzimierz Czarzasty
Włodzimierz Czarzasty Źródło: Flickr / Klub Lewicy
Włodzimierz Czarzasty tonował spór z Szymonem Hołownią ws. aborcji. – To nic osobistego, na 100 proc. Ja przy Hołowni będę stał, jest marszałkiem Sejmu, jest moim szefem i inaczej nie chcę – zapewnił.

Włodzimierz Czarzasty został w TOK FM wywołany do tablicy w związku z tym, że Szymon Hołownia oskarżył go o kłamstwo. – To nic osobistego, na 100 proc. Ja przy Hołowni będę stał, jest marszałkiem Sejmu, jest moim szefem i inaczej nie chcę. To jest koalicja, rozsądek i spokój. Będziemy mieli różnice zdań, bo ja reprezentuje Lewicę, a on Polskę 2050 – mówił Czarzasty.

Współprzewodniczący Nowej Lewicy kontynuował, że „nie ma żadnego problemu, jeżeli chodzi o Szymona, jest problem sprawy”. Czarzasty opowiedział, że bywa na wielu spotkaniach i na każdym w pewnym momencie ludzie poruszają temat aborcji. Wicemarszałek Sejmu podkreślił, że postanowił zwrócić uwagę na problem, nikogo nie atakując. – Koalicja jest dla mnie najważniejsza – zapewnił.

Czarzasty o Hołowni i Kosiniaku-Kamyszu. Współprzewodniczący Nowej Lewicy tonuje emocje

Czarzasty tłumaczył, że mówiąc o blokowaniu, nie chodziło mu proces ustawodawczy. – Nikogo nie chcę urażać, ale Władek Kosiniak-Kamysz powiedział trzy dni temu, że nie będziemy popierali, powiedział w imieniu PSL-u, ustaw związanych przez Lewicę i Platformę dotyczących prawa aborcji do 12. tygodnia oraz do depenalizacji procesu aborcji. W związku z tym pytanie mam takie, niearoganckie, niezłośliwe, czy to jest pomaganie, czy blokowanie – skomentował wicemarszałek Sejmu.

Czarzasty odniósł się również do słów Hołowni, zgodnie z którymi nie ma sensu uchwalać tej ustawy, bo Andrzej Duda i tak jej nie podpisze. – W sprawie pana prezydenta, mam bardzo uprzejmą prośbę. Przeprowadźmy tę ustawę przez Sejm i zobaczmy, jak się zachowa prezydent, bo to jest bardzo fajne obejście tematu. Nie róbmy nic w tej sprawie, bo i tak ktoś tam na drugim, czwartym etapie i tak powie „nie”. Nie zgadzam się na to w sposób spokojny – podsumował jeden z szefów Nowej Lewicy.

Czarzasty: Do diabła, nie chcę brać po nosie bez przerwy za to, że to nie przejdzie przez Sejm

Czarzasty domaga się od liderów Trzeciej Drogi, aby jasno zadeklarowali, że poprą tych projektów w sprawie aborcji i wtedy ich zrozumie, bo mają taki program. – Do diabła, ja naprawdę nie chcę brać po nosie bez przerwy za to, że po prostu to nie przejdzie przez Sejm. Chcę, żeby to nazwać – zakończył.

Czytaj też:
„Blokujecie, panowie, prawa kobiet”. Co dzieli koalicję ws. aborcji i ile głosów brakuje Lewicy?
Czytaj też:
Hołownia zapowiada pytanie referendalne. „Trzeba zadać jedno proste pytanie”