Tusk podpisał 10 zobowiązań Platformy

Tusk podpisał 10 zobowiązań Platformy

Dodano:   /  Zmieniono: 
Platforma Obywatelska składa 10 zobowiązań, które obiecuje zrealizować po wyborach. Są wśród nich: przyśpieszenie wzrostu gospodarczego, "radykalny" wzrost płac w budżetówce, wzrost emerytur i rent, budowa sieci dróg ekspresowych (autostrad i obwodnic), gwarancja bezpłatnego dostępu do opieki medycznej, szybkie wypełnienie polskiej misji w Iraku.

Platforma obiecuje też: uproszczenie podatków (chce wprowadzić podatek liniowy z ulgą prorodzinną i zlikwidować ponad 200 opłat urzędowych), przyśpieszenie budowy stadionów na Euro2012, podniesienie poziomu edukacji i upowszechnienie internetu. PO zapowiada, że sprawi, aby Polacy będący na emigracji chcieli wrócić do Polski i tu inwestować. Zapowiada walkę z korupcją w ramach międzypartyjnego paktu antykorupcyjnego.

"To nasze zobowiązania, w które wierzymy, do których przygotowywaliśmy się niezwykle energicznie. Zbudowaliśmy zespoły bardzo dobrze wykwalifikowanych ludzi, ekspertów, parlamentarzystów tak, aby wszyscy Polacy nabrali tej wiary, którą my mamy" - oświadczył szef PO Donald Tusk, który podpisał zobowiązania PO w ostatnim dniu kampanii wyborczej. Nazwał je "programem marzeń współczesnej Polski".

W przedwyborczym spotkaniu PO uczestniczyły dzieci, razem z liderami PO malowały na plakacie "Polskę marzeń".

Tusk przekonywał, że Polskę stać na cud gospodarczy. "Niektórzy sceptycy, a także nasi oponenci mówili: +jak to możliwe, nie wierzymy w cuda+. Ale to ludzie małej wiary. My naprawdę wierzymy w to, że Polska zasługuje na swój własny cud gospodarczy i że jest on możliwy, powiem więcej, on jest w zasięgu naszej ręki" - mówił szef PO.

Deklarował, że PO chce doprowadzić do wyraźnego wzrostu gospodarczego, ale nie po to, "żeby statystyki coś udowadniały, tylko, żeby ludzie zaczęli zarabiać więcej pieniędzy".

"Zwracamy się w czasie tej kampanii wprost do tych, którzy zależni są w swoim życiu zawodowym od wynagrodzenia, jakie gwarantuje państwo. Zobowiązujemy się do ciężkiej pracy nad programem radykalnej podwyżki płac w sferze budżetowej. Ludzie zarabiający na państwowych etatach nie mogą zostać w tyle, za tymi, którzy w prywatnych przedsiębiorstwach zarabiają rzeczywiście coraz więcej pieniędzy. Emeryci i renciści też nie mogą zostać w tyle w sytuacji, gdy rozwija się polska gospodarka" -  oświadczył Tusk.

Obiecał, że ruszy w Polsce "wielkie budowanie", aby postały "setki i tysiące kilometrów autostrad, dróg ekspresowych i obwodnic". "Chcemy dać Polakom tę radość, taką będą mistrzostwa Europy w piłce nożnej. W Polsce naprawdę powstaną stadiony, bo to jest wykonalne. Udało się w Portugalii, to i w Polsce się uda, potrzeba więcej wiary, energii i kompetentnych ludzi" - mówił.

Tusk podkreślił, że jest wzruszony, bo na piątkowym spotkaniu działaczy Platformy pojawiły się dzieci, dla których politycy PO - jak mówił - "zaangażowali wszystkie swoje siły", jako rodzice i dziadkowie. Platforma - deklarował - chce zadbać o edukację, aby młodzi Polacy "stali się pełnoprawnymi obywatelami Europy, z wielkimi szansami w konkurencji europejskiej".

Zaproponował międzypartyjny pakt antykorupcyjny, aby "chroniąc zwykłych obywateli przed nadużyciami złych ludzi - i nadużyciami władzy - jednocześnie dopaść tych wszystkich, którzy okradają nas z naszego czasu, pieniędzy i marzeń". Proponował powołanie, na wzór włoski, instytucji łączącej dotychczasowe kompetencje służb skarbowych, finansowych i policyjnych, która będzie walczyć "nie tylko ze skutkami, ale i z przyczynami korupcji".

Według Tuska, PO zrobiła wszystko, aby odbudować w Polakach nadzieję, marzenia o takiej Polsce, jak - mówił lider PO - na rysunkach dzieci. Podczas konferencji wyemitowano spot PO, w którym wykorzystano rysunki wykonane przez dzieci.

Kampanię Tusk nazwał "twardą", a ze strony konkurentów Platformy "czasami brutalną". "W ostatnich dniach tej kampanii chcieliśmy dać ludziom nadzieję, że polskie życie publiczne, a także życie zwykłych ludzi może być w Polsce radośniejsze i lepsze niż do tej pory" - deklarował.

Szef PO apelował też o udział w wyborach. "Proszę was, idźcie głosować 21 października. Tylko brak wyboru jest złym wyborem. Niech każdy z was - zwracam się do Polek i Polaków, młodych i do starszego pokolenia - rozważy w swoim sercu i umyśle: komu warto oddać głos" - mówił.

21 października - powiedział - Polacy muszą zagłosować na swoje marzenia. "Każdy, kto pójdzie wybrać, będzie uczestnikiem tego wielkiego programu polskich marzeń i polskiej nadziei. Z góry dziękuję tym wszystkim, którzy podjęli wewnętrzną decyzję, aby iść do tych wyborów" - powiedział szef PO.

Tusk podziękował też za poparcie b.premierowi Kazimierzowi Marcinkiewiczowi. "Cieszę się, że ostatniego dnia kampanii wyborczej doczekałem się tak ciepłych i wzmacniających słów od człowieka, który jeszcze nie tak dawno był najbardziej popularną twarzą PiS" - powiedział Tusk.

Marcinkiewicz powiedział w piątek w radiu "Zet": "Może jeśli w Polsce te braterskie powiązania, wzajemną troskę na szczytach tej władzy pomiędzy prezydentem i premierem zastąpi wzajemna kontrola, zastąpi może nawet i rywalizacja, to może taka sytuacja będzie dla Polski, dla naszego rozwoju lepsza. Bo przecież Lech Kaczyński, tak czy siak, jest i będzie prezydentem, w związku z tym Kaczyńscy, tak czy siak, mają władzę w Polsce, mają władzę w państwie. Gdyby to ode mnie zależało, to ja bym w tych wyborach dał szansę Tuskowi".

Szef PO podziękował Marcinkiewiczowi "za słowa tak ciepłe i jednoznaczne pod adresem PO i jego osobiście". "Za poparcie w wyborach panie premierze dziękuję i także przed panem to dzisiejsze zobowiązanie podpisuję" - powiedział Tusk.

pap, ss

Wyniki wyborów parlamentarnych, gorące opinie i komentarze powyborcze w najbliższym, specjalnym, wydaniu tygodnika „Wprost". W kilku największych polskich miastach trafi on do sprzedaży w poniedziałek, 22 października w godzinach przedpołudniowych. W całym kraju będzie w sprzedaży od wtorku, 23 października

 0

Czytaj także