NATO ustanowi strefę buforową w Ukrainie, by ochronić Polskę? „Nikt obcy nie ma prawa hasać po naszym niebie”

NATO ustanowi strefę buforową w Ukrainie, by ochronić Polskę? „Nikt obcy nie ma prawa hasać po naszym niebie”

Granica Polski, zdjęcie ilustracyjne
Granica Polski, zdjęcie ilustracyjneŹródło:Shutterstock / Sahara Frost
– Nie może być tak, że Rosjanie będą w nieskończoność testować nasze reakcje – mówi w rozmowie z „Wprost” ppłk rezerwy Krzysztof Przepiórka, były dowódca oddziału bojowego GROM. Ekspert ds. bezpieczeństwa odniósł się do koncepcji zakładającej ustanowienie przez NATO strefy obrony przeciwrakietowej wysuniętej przed granicę Polski, nad terytorium Ukrainy.

Naruszenie polskiej przestrzeni powietrznej przez jedną z rakiet manewrujących – wystrzelonych przez lotnictwo dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, których celem były miejscowości znajdujące się w zachodniej Ukrainie – na nowo zainicjowało debatę o bezpieczeństwie Polski w dobie wojny toczącej się za naszą wschodnią granicą.

Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że obiekt pojawił się na polskim niebie na wysokości miejscowości Oserdów w województwie lubelskim i przebywał nad naszym terytorium przez 39 sekund. W trakcie przelotu był obserwowany przez wojskowe systemy radiolokacyjne. Uruchomione zostały niezbędne procedury. Zapewniono także, że Wojsko Polskie na bieżąco monitoruje sytuację i pozostaje w stałej gotowości do zapewnienia ochrony bezpieczeństwa polskiej przestrzeni powietrznej.

Rosyjska rakieta na polskim niebie. NATO odpowie nową koncepcją?

Incydent z 24 marca to już trzeci przypadek naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjski pocisk manewrujący od początku pełnowymiarowej, rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Eksperci przewidują, że ze względu na nasze położenie geograficzne podobne zdarzenia będą się powtarzać, ale jednocześnie podkreślają, że takie sytuacje mogą być celowo prowokowane przez Rosję.

Gen. Stanisław Koziej przedstawił koncepcję, która wyeliminowałaby incydenty nad Polską, przenosząc je w inny obszar.

– Moim zdaniem, jedynym lekarstwem na uchronienie polskiej przestrzeni powietrznej i polskiego terytorium przed tego typu zdarzeniami jest ustanowienie przez Sojusz Północnoatlantycki strefy obrony przeciwrakietowej wysuniętej przed granicę Polski, nad terytorium Ukrainy – powiedział były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego w rozmowie z Polską Agencją Prasową. Jak dodał, to eksperci powinni ustalić zakres konkretnego obszaru, w którym rozciągałaby się buforowa strefa.

Gen. Koziej zaznaczył także, że NATO powinno postawić sprawę jasno i zapowiedzieć Rosji, że jeżeli po raz kolejny dojdzie do takiego incydentu, to zostanie uruchomiony wspomniany system.

– Aby wszystkie rakiety, które lecą w kierunku naszej granicy, zostały zestrzelone, zanim tę granicę przekroczą – podkreślił były szef BBN.

Ppłk Krzysztof Przepiórka: Rosjanie chcieli przetestować nasz system

Do koncepcji, która oddala zagrożenie od polskiego terytorium, w rozmowie z „Wprost” odniósł się ppłk rezerwy Krzysztof Przepiórka. Były dowódca oddziału bojowego GROM i ekspert ds. bezpieczeństwa zwrócił uwagę na to, w jaki sposób pogrywa sobie Rosja, która przy każdym z incydentów ma okazję do zbierania ważnych informacji.

– Działania zakładające wyprzedzanie ruchów Rosji są jak najbardziej słuszną koncepcją. Nie może być tak, że Rosjanie będą w nieskończoność testować nasze reakcje. Rakieta naruszyła polską przestrzeń powietrzną, poderwano polskie i sojusznicze samoloty, zostały włączone nasze systemy namierzania celów, uaktywniono środki ogniowe. To wszystko śledzi strona rosyjska. Zdobywa informacje, gdzie tego typu środki są rozmieszczone, po jakim czasie od incydentu są w pełnej gotowości bojowej – mówi nasz rozmówca.
Artykuł został opublikowany w 14/2024 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

Źródło: WPROST.pl