Świrski odpowiada Gorgoszowi. Pieniądze nie trafią do TVP i Polskiego Radia

Świrski odpowiada Gorgoszowi. Pieniądze nie trafią do TVP i Polskiego Radia

Siedziba Telewizji Polskiej
Siedziba Telewizji Polskiej Źródło:Shutterstock / OleksSH
Przewodniczący KRRiT nie zamierza odpowiadać na wezwanie likwidatora TVP. Pieniądze z abonamentu mają trafić wkrótce do depozytu sądowego.

Likwidator TVP wezwał przewodniczącego KRRiT do zapłaty wpływów z opłat abonamentowych. Z odsetkami to ponad 141 mln złotych. Daniel Gorgosz już wcześniej interweniował w kwestii zapłaty środków, ale – jak podano we wtorkowym komunikacie – do tej pory spotykał się z „arogancją i brakiem reakcji Macieja Świrskiego”. „W ostatecznym wezwaniu przedsądowym wskazał 3 dni na dokonanie wpłaty, od dnia otrzymania pisma” – czytamy.

Okazuje się jednak, że przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji nie ma zamiaru przekazać wpływów. Świrski opublikował za pośrednictwem mediów społecznościowych, że „wezwanie” likwidatora „jest bezzasadne, ponieważ decyzję referendarzy w sprawie TVP są nieprawomocne”. „Poza tym p. Gorgosz nie udziela żądanych informacji za co został przeze mnie ukarany karą pieniężną 145 000 złotych” – poinformował.

Świrski nie zapłaci TVP: Wezwanie bezzasadne

W rozmowie z portalem wpolityce.pl tłumaczył, że decyzje referendarza są ciągle nieprawomocne, zarówno jeśli chodzi o wpis likwidacji do KRS, jak i odrzucenie wniosku o sądowy depozyt. „Żądania, które kieruje pan Gorgosz, czyli wypłaty środków z abonamentu, uzasadniając je odrzuceniem wniosku o depozyt oraz powołując się na wpis do KRS, są teraz bezzasadne. Dopiero jeśli orzeczenia sądu się uprawomocnią, to wtedy zgodnie z uchwałą nr 40 KRRiTV z tego roku będziemy mogli te pieniądze wypłacić tym spółkom, których likwidatorzy zostali prawomocnie wpisani do KRS-u” — twierdzi Maciej Świrski.

Dzień wcześniej Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy zgodził się na likwidację spółki Telewizja Polska S.A. Oficjalnie na stanowisko likwidatora powołany został Daniel Gorgosz. „Koniec sporu o prawomocność likwidacji tej ohydy jaką była telewizja PiSu. Dziękuję wszystkim, którzy w tym pomogli, a tym, którzy bronili tej patologii, mam tylko jedno do powiedzenia: walec nie dyskutuje z asfaltem którędy ma jechać” – tak decyzję tę skomentował minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz.

Czytaj też:
Ostateczne wezwanie dla Świrskiego. Ma zapłacić ponad 141 mln zł
Czytaj też:
TVP przeprasza za materiały o Krzysztofie Brejzie. „Nieprawdziwe, zmanipulowane”

Opracował:
Źródło: WPROST.pl