Mimo mieszkania, koczuje na schodach do piwnicy. Pomagają mu obcy ludzie

Mimo mieszkania, koczuje na schodach do piwnicy. Pomagają mu obcy ludzie

Bydgoszcz
Bydgoszcz Źródło:Shutterstock
W samym sercu Bydgoszczy, w dzielnicy Fordon, starszy mężczyzna od dwóch lat koczuje na schodach prowadzących do piwnicy swojego bloku. Choć mieszka kilka pięter wyżej, to nie przesiaduje w mieszkaniu.

Jak informuje portal pomorska.pl według relacji sąsiadów, mężczyzna mieszkał na terenie Fordonu przez co najmniej trzydzieści lat. Mimo to niewiele osób zna go osobiście, a nawet nie znają jego imienia.

Prawdopodobnie był aktywny zawodowo, ale od pewnego czasu jest na emeryturze. Co ciekawe, nie pobiera emerytury, uważając, że Zakład Ubezpieczeń Społecznych źle wyliczył jej wysokość, więc postanowił z niej zrezygnować.

Bydgoszcz. Od 2 lat unika swojego mieszkania

Zaskakujące jest to, że choć posiada własne mieszkanie, to od dwóch lat unika jego wnętrza. Zamiast tego, nocuje na twardych schodach prowadzących do piwnicy. Sąsiedzi podejrzewają, że cierpi na chorobę psychiczną, ale pozostaje niezdiagnozowany i nieleczony. Co więcej, rodzina nie przejawia większego zainteresowania jego losem.

Z pozoru bezdomny, otrzymuje wsparcie od obcych ludzi, którzy dają mu jedzenie, a sam zdaje się wyciągać ubrania ze śmietników. Niemal codziennie wiesza je na grzejnikach korytarzy. Niemal zupełny brak higieny osobistej i niechęć do powrotu do własnego mieszkania tylko potęgują ten tragiczny obraz. Wielu mieszkańców obawia się nawet zejścia do piwnicy z powodu fetoru.

Służby są bezskuteczne

Fordońska Spółdzielnia Mieszkaniowa oraz Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej są świadomi tego dramatu, ale ich działania wydają się niewystarczające. Mimo kontaktów z różnymi instytucjami i prób zaangażowania się w pomoc, nie osiągnięto żadnych rezultatów.

Marta Frankowska, rzecznik MOPS, zaznacza, że pracownicy pomocy społecznej nie mogą stosować przymusu, więc wszelkie działania muszą być podejmowane za zgodą samego zainteresowanego. W przypadku tego starszego mężczyzny, który wyraźnie odmawia pomocy, instytucje są bezradne.

To, co dodatkowo niepokoi sąsiadów, to fakt, że starszy mężczyzna nie tylko unika swojego mieszkania, ale również jest palaczem. To rodzi obawy, że może zasnąć z papierosem, co mogłoby spowodować pożar. Mimo to, jego sytuacja wciąż pozostaje bez zmian.

Czytaj też:
Polacy nie oszczędzają. Ekspert: Musimy się jeszcze trochę wzbogacić
Czytaj też:
Aktywistka klimatyczna pouczała Mazurka. Dziennikarz zapytał o jej wykształcenie
Czytaj też:
„Schody do nieba” zostaną usunięte. Winni nieodpowiedzialni turyści

Opracował:
Źródło: pomorska.pl