Dziś prezydent powoła rząd Donalda Tuska

Dziś prezydent powoła rząd Donalda Tuska

Dodano:   /  Zmieniono: 1
fot. M. Stelmach/Wprost
W piątek prezydent Lech Kaczyński powoła rząd Donalda Tuska (PO).

Uroczystość w Pałacu Prezydenckim rozpocznie się po godz. 10. Na godz. 11.30 zaplanowano spotkanie z dziennikarzami nowo zaprzysiężonego premiera i jego ministrów. Pierwsze posiedzenie nowej Rady Ministrów zaplanowane jest na godz. 14.00. Według wcześniejszych zapowiedzi Tuska, wówczas rząd ma podjąć decyzję o ponownym skierowaniu do Sejmu projektu przyszłorocznego budżetu.

W Pałacu Prezydenckim członkowie Rady Ministrów będą kolejno składali przysięgę następującej treści: "Obejmując urząd Prezesa Rady Ministrów (wiceprezesa Rady Ministrów, ministra), uroczyście przysięgam, że dochowam wierności postanowieniom Konstytucji i innym prawom Rzeczypospolitej Polskiej, a dobro Ojczyzny oraz pomyślność obywateli będą dla mnie zawsze najwyższym nakazem".

Przysięga może być złożona z dodaniem zdania: "Tak mi dopomóż Bóg".

Tusk powiedział w przeddzień zaprzysiężenia, że doszła do niego oficjalna informacja, iż premier Jarosław Kaczyński nie przekaże mu w piątek osobiście obowiązków szefa rządu podczas tzw. wprowadzenia do Kancelarii Premiera. Jak dodał, nie zna powodów tej decyzji.

Zaznaczył, że jest człowiekiem "doświadczonym, przyzwyczajonym do pewnej sytuacji", więc "nie wnika w szczegóły i powody", dla których "nie będzie miał zaszczytnej satysfakcji przejmować obowiązków od ustępującego premiera". Powiedział, że ma nadzieję, iż o takiej decyzji J. Kaczyńskiego zadecydowały przypadki losowe.

W piątek 23 listopada Tusk ma przedstawić w Sejmie expose wraz z wnioskiem o wotum zaufania dla swojego rządu. Uzyskanie wotum zaufania jest warunkiem ukonstytuowania się rządu. Sejm uchwala je bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Partie koalicyjne mają wymaganą większość głosów.

Tusk chce, aby debata w Sejmie nad projektem budżetu na 2008 rok odbyła się pierwszego dnia po wygłoszeniu expose (czyli 24 listopada).

W koalicyjnym gabinecie PO-PSL będzie dwóch wicepremierów - Grzegorz Schetyna (szef MSWiA) oraz prezes PSL Waldemar Pawlak (minister gospodarki).

Szefami ministerstw, które przypadły PO będą: Radosław Sikorski - MSZ, Katarzyna Hall - edukacja, Bogdan Klich - MON, Bogdan Zdrojewski - kultura, Barbara Kudrycka - nauka i szkolnictwo wyższe, Zbigniew Ćwiąkalski - sprawiedliwość, Aleksander Grad - skarb, Jacek Rostowski - finanse, Ewa Kopacz - zdrowie, Mirosław Drzewiecki - sport i Cezary Grabarczyk - infrastruktura.

Rzecznikiem rządu będzie najprawdopodobniej Agnieszka Liszka - dawna współpracowniczka Andrzeja Olechowskiego, jego rzeczniczka w kampanii prezydenckiej w 2000 roku i w kampanii samorządowej, była rzeczniczka PZU S.A.

Szefem gabinetu Tuska będzie Sławomir Nowak, a szefem kancelarii premiera - Tomasz Arabski.

Ludowcom przypadły - oprócz ministerstwa gospodarki - resorty: rolnictwa (Marek Sawicki) oraz pracy (Jolanta Fedak). PSL przypadną też trzy stanowiska wojewodów.

Tusk i Pawlak uzgodnili, że ich partie wezmą "solidarną współodpowiedzialność" za rządzenie - oznacza to, że w każdym ministerstwie będą przedstawiciele zarówno PO, jak i PSL.

Prezydencki minister Michał Kamiński zapewnił, że piątkowa uroczystość nie będzie "w żaden sposób" odbiegała od dotychczasowych "tego typu zdarzeń", łącznie "z tradycyjną lampką szampana, mimo wczesnej pory". Prezydent tradycyjnie wręczy ministrom skórzane teczki.

Deklaracja koalicyjna PO-PSL zostanie prawdopodobnie podpisana przez liderów partii dopiero po zaprzysiężeniu rządu, ale przed expose Tuska. Jak powiedział negocjator ludowców Eugeniusz Grzeszczak, podpisy to tylko sprawa techniczna. Również szef klubu PO Zbigniew Chlebowski uważa, że "sprawą drugorzędną" jest, kiedy szefowie PO i PSL złożą podpisy pod deklaracją koalicyjną.

Tusk pytany, kiedy zostanie podpisana deklaracja koalicyjna z PSL, powiedział: "Chcę przypomnieć, że do tej pory najbardziej szczegółowe zapisy koalicyjne zawarli nasi poprzednicy i praktycznie nic z tego, co zapisane nie zostało zrealizowane. (...) Nie chodzi o to, żeby zapisać dobre życzenia na papierze, tylko żeby przeprowadzić kilka kluczowych reform, solidarnie razem z PSL". Zapewnił, że nie ma napięć między PO a PSL.

pap, ss

 1

Czytaj także