Zorganizowali zbiórkę po zatrzymaniu Mateckiego. Hojne wpłaty kolegów i koleżanek z partii

Zorganizowali zbiórkę po zatrzymaniu Mateckiego. Hojne wpłaty kolegów i koleżanek z partii

Dariusz Matecki
Dariusz Matecki Źródło: PAP / Marcin Obara
Rodzina i bliscy Dariusza Mateckiego zabrali głos ws. zatrzymania polityka PiS. Zorganizowano również zbiórkę. Najwyższą kwotę wpłaciła wiceprezes Beata Kempa – tysiąc złotych. 300 dorzucił Jan Kanthak.

„Z całego serca dziękujemy za Wasze wsparcie w tych trudnych chwilach. Każda modlitwa, dobre słowo i gest solidarności dodają nam sił w obliczu niesprawiedliwości, która spotkała Darka. Prosimy, byście nadal otaczali go modlitwą i wsparciem. Wierzymy, że prawda i sprawiedliwość zwyciężą, a Darek będzie mógł dalej niestrudzenie walczyć o Polskę wolną od ucisku i bezprawia. Dziękujemy, że jesteście z nami” – napisano we wpisie na koncie Dariusza Mateckiego, zamieszczonym przez rodzinę.

Zarzutka na wsparcie prawne i rodziny posła PiS

Do tweeta podpięto zbiórkę na wsparcie prawne i rodziny polityka PiS, którą zorganizowała dyrektor biura poselskiego Mateckiego Patrycja Szapiel. „To nie jest sprawiedliwość – to pokazowa egzekucja polityczna! Dariusz Matecki, jeden z najaktywniejszych posłów opozycji, został aresztowany na podstawie pomówień, kłamstw i manipulacji! Ekipa Donalda Tuska i Adama Bodnara postanowiła go zniszczyć, bo mówił prawdę, bo nie bał się nagłaśniać ich afer i bronić polskich interesów” – czytamy.

W opisie zbiórki przekonują, że poseł Prawa i Sprawiedliwości jest „niewygodny dla władzy” i został tymczasowo aresztowany, bo „wiedzą, że w kampanii byłby ich największym wrogiem”. Pada również argument, że „to polityczny mord na człowieku, który się nie bał”. Podkreślono również, że Matecki zostawił w domu żonę i dwuletniego synka. Zebrano ponad 50 tys. z początkowego zakładanego tysiąca. Tysiąc wpłaciła Beata Kempa z KPRP, co jest najwyższą wpłatą. 300 zł dołożył poseł Jan Kanthak.

Dariusz Matecki zatrzymany i usłyszał zarzuty

Sprawa dotyczy śledztwa ws. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Politykowi PiS zarzuca się popełnienie sześciu przestępstw. Trzy pierwsze zarzuty dotyczą współdziałania z funkcjonariuszami publicznymi z Ministerstwa Sprawiedliwości (w tym z Marcinem Romanowskim) w ustawieniu trzech konkursów na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości na rzecz Stowarzyszenia Fidei Defensor oraz Stowarzyszenia Przyjaciół Zdrowia, a następnie współdziałania w przywłaszczeniu uzyskanych w ten sposób środków w łącznej kwocie ponad 16,5 mln zł.

Czwarty zarzut dotyczy „prania brudnych pieniędzy” w kwocie nie mniejszej niż 447 500 zł pochodzących z korzyści związanych z popełnieniem ww. przestępstw sprzeniewierzenia środków pieniężnych pochodzących z Funduszu Sprawiedliwości. Ostatnie dwa zarzuty związane są z kolei ze współdziałaniem z dyrektorami Lasów Państwowych przy fikcyjnym i pozornym zatrudnieniu Mateckiego od czerwca 2020 r. do października 2023 r. w Centrum Informacyjnym LP i w Regionalnej Dyrekcji LP w Szczecinie oraz uzyskania z tego tytułu korzyści w łącznej kwocie 483 860 zł.

Czytaj też:
Sąd podjął decyzję w sprawie posła Mateckiego. Prokuratura podała szczegóły
Czytaj też:
Ziobro o sprawie Mateckiego: Owsiak spod brudnego palca Tuska dostał pieniądze ot tak

Źródło: WPROST.pl