Brutalny atak na kościół w Warszawie. Ksiądz zapytał napastnika o jedno

Brutalny atak na kościół w Warszawie. Ksiądz zapytał napastnika o jedno

Msza święta w polskim kościele
Msza święta w polskim kościele Źródło: Shutterstock / FotoDax
Brutalny atak na plebanię jednej z warszawskich parafii. Ks. Kazimierz Szałaj ujawnił kulisy całej akcji i zdradził, o co zapytał napastnika.

Do zdarzenia doszło we wtorek 25 marca w godzinach porannych. Nieznany sprawca zaatakował plebanię przy kościele św. Jadwigi Śląskiej, który znajduje się na rogu trasy S8 i ulicy Modlińskiej na  Białołęce. Ks. Kazimierz Szałaj relacjonował w rozmowie z Wirtualną Polską, że napastnik najprawdopodobniej dostał się na plebanię poprzez toaletę dla gości, do której jest osobne wejście.

Warszawa. Atak na kościół na Białołęce

Ze wstępnych ustaleń wynika, że agresor siekierą zniszczył drzwi, które prowadzą do salki parafialnej. – Usłyszałem dziwne odgłosy. Początkowo myślałem, że to z zewnątrz, ale nikogo nie było. Za chwilę zorientowałem się, że hałas dochodzi z salki parafialnej. Otworzyłem drzwi, zobaczyłem mężczyznę i od razu zapytałem, co tutaj robi – opowiadał proboszcz z parafii na Białołęce.

W odpowiedzi ks. Kazimierz Szałaj usłyszał, że „drzwi już były zniszczone”. – Zobaczyłem, że na podłodze leży siekiera. Chwyciłem ją i wziąłem za siebie, żeby do niej nie sięgnął. Ewidentnie czułem od niego alkohol. Był drobniejszy w budowie, dlatego chyba się go nie bałem – tłumaczył.

Zaatakował plebanię. Ksiądz zapytał go o jedno

Zanim sprawca ataku rzucił się do ucieczki, duchowny zadał mu pytanie, czy „chce zabić księdza”. – Mówił, że nie. Być może chciał coś ukraść. Ale w Szczytnie i Kłobucku też chodziło o kradzież – przypomniał nawiązując w ten sposób do niedawnych tragicznych wydarzeń, w wyniku których zmarli księża.

Wyjaśnieniem sprawy zajęła się stołeczna policja. Wiadomo, że zanim mężczyzna wszedł na teren świątyni, przez blisko pół godziny obserwował okolicę. Miał zasłoniętą twarz, którą odsłonił już po wejściu do środka. – Funkcjonariusze zabezpieczyli siekierę i wykonali oględziny zniszczonych drzwi, przyjęli również zawiadomienie od proboszcza. Ustalenia w tej sprawie trwają – przekazała Paulina Onyszko z północnopraskiej olicji.

Źródło: Wirtualna Polska