Sellin odchodzi z klubu PiS

Sellin odchodzi z klubu PiS

Dodano:   /  Zmieniono: 25
Fot. A. Jagielak/Wprost
PiS przestał być ugrupowaniem jednoczącym polską prawicę, a różnorodność ideowa przestała być tam traktowana jako atut - powiedział Jarosław Sellin, który ogłosił w poniedziałek, że odchodzi z klubu Prawa i Sprawiedliwości.

Ocenił, że różnorodność ideową PiS zaczęło traktować jako "zagrożenie, a nawet nielojalność".

Powiedział, że bezpośrednim powodem jego odejścia był ostatni kongres PiS, na który był zaproszony jako gość. Kiedy w trakcie kongresu jeden z delegatów złożył wniosek o zaproszenie trzech byłych wiceprezesów jako gości, Jarosław Kaczyński uznał, że wniosek nie może być głosowany, bo jest pozastatutowy.

"Uznałem, że było to niesprawiedliwe i w istocie zmierzało do +zaduszenia+ wewnętrznej dyskusji na temat przyczyn porażki wyborczej, osób za nią odpowiedzialnych i taktyki działania w opozycji" - powiedział Sellin.

Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowskie (PO), widziałby posła Jarosława Sellina w klubie Platformy, o ile zechciałby, on zostać członkiem PO. "Byłbym za tym, aby przyjąć Jarosława Sellina do Platformy Obywatelskiej" - powiedział. Zastrzegł przy tym, że Sellin "miał wiele wypowiedzi i działań niesympatycznych".

"Bronił fatalnej ustawy medialnej, bronił cenzury w telewizji, bronił różnych osób, które delikatnie mówiąc na obronę nie zasługują: pana Urbańskiego, pani Koteckiej, pana Targalskiego, którzy w haniebny sposób zwalniali ludzi w stylu stanu wojennego" -  uważa wicemarszałek. Uważa jednak, że były poseł PiS rokuje nadzieje na poprawę.

"PiS tak argumentował: +idziemy przez niesympatyczne rzeczy, ale jesteśmy patriotami i chcemy dobrze+. Sellin w to uwierzył. W pewnym momencie zauważył, że zasada +cel uświęca środki+ czy leninowswka zasada, że nie da się zrobić omletu bez rozbicia jaj prowadzi do tego, że są w końcu same rozbite jaja, a omletu nie widać. Wtedy powiedział +dość+" - ocenił Niesiołowski.

W przeciwieństwie do Sellina, zdaniem Niesiołowskiego, w PO nie znalazłby miejsca dla Ludwika Dorna. "Dorn przekroczył granice przyzwoitości i w żadnej demokratycznej partii miejsca dla Dorna być nie powinno.

Jarosław Sellin uzyskał mandat poselski z listy PiS w okręgu gdyńsko-słupskim w 2005 roku. W latach 2005-2007 sekretarz stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W wyborach parlamentarnych w 2007 r. po raz drugi został posłem z list PiS.

Sellin to kolejny poseł, który opuścił szeregi PiS. W zeszłym tygodniu odeszli z tej partii posłowie: Kazimierz Ujazdowski, Paweł Zalewski, Piotr Krzywicki oraz Jerzy Polaczek.

 

 

ab, em, tvn 24, pap

 25

Czytaj także