Poruszający wpis opublikowany został we wtorek, 3 czerwca, na Facebooku na profilu Spotted 2 Konin, gdzie mieszkańcy mogą udostępniać swoje ogłoszenia. Autorka wpisu jest anonimowa.
Wpis zaczyna się od słów: „PSYCHOPATA W KONINIE. Przeczytaj, bo mogło to spotkać każdego”. Jak czytamy, do zdarzenia doszło w nocy na jednym z konińskich osiedli, Nowym Dworze. „Chcę ostrzec inne dziewczyny – uważajcie, jeśli jeździcie same. Wczoraj prawie zostałam prawdopodobnie zabita” – pisze kobieta.
„Jechałam sama autem z Goliny w stronę ulicy Nowy Dwór w Koninie około godziny 23:00 – tam, gdzie są tylko pola i lasy (i znak STOP). Przez ok. 8 km jechał za mną samochód. Myślałam, że to ktoś z osiedla obok galerii nad jeziorem, więc się tym nie przejęłam. W pewnym momencie zaczął migać długimi światłami, jakby chciał, żebym się zatrzymała. Nie zrobiłam tego – byłam sama, środek pustkowia, nie wiadomo, kto to i czego chce. Jechałam więc dalej” – relacjonuje.
Napaść na ulicach Konina? Przerażający wpis rozchodzi się po sieci
W pewnym momencie podążający za nią samochód miał ją wyprzedzić, zajechać drogę i włączyć światła awaryjne. „Pomyślałam, że może to naprawdę coś pilnego, skoro aż tak się zachował. Chciałam tylko, żeby w końcu się ode mnie odczepił i przestał jechać za mną. Zatrzymałam się, ale nie wysiadałam. Chciałam zrobić zdjęcie samochodu, ale nie zdążyłam” – opowiada kobieta.
Wtedy miało dość do przerażającej sceny. „On czekał chwilę (prawdopodobnie, żebym sama wyszła), potem sam podszedł i zapytał, jak dojechać do centrum Konina. Miał tablice PSL, więc nie wzbudziło to moich podejrzeń. Ale jak tylko inny samochód, który nas mijał, zniknął z pola widzenia – FACET ZACZĄŁ SZARPAĆ ZA KLAMKĘ, PRÓBOWAŁ OTWORZYĆ DRZWI, A POTEM NAWET WYBIĆ SZYBĘ. Chwytał ją i z całych sił i całym ciałem ciągnął za nią w jego stronę” – czytamy.
Kobieta poinformowała, że zgłosiła sprawę na policję. Zaapelowała o pomoc w ustaleniu personaliów potencjalnego agresora. Opisała go jako grubszego bruneta z brodą, ubranego w niebieską koszulkę, pomarańczowe spodnie robocze z szelkami i poruszającego się jasnym, ale nie białym samochodem kombi.
Policja odnosi się do wpisu o napaści w Koninie. „Nie jest spójny z nagraniem”
Wpis kobiety natychmiast zebrał setki reakcji i komentarzy. Internauci zastanawiali się, dlaczego policja nie wysłała natychmiast na miejsce patrolu. W tej sprawie konińska komenda wystosowała w mediach społecznościowych specjalne oświadczenie. „Informujemy, że w dniu 1 czerwca 2025 roku o godzinie 1:01 kobieta zadzwoniła do konińskiej komendy i przekazała informacje o zdarzeniu. Jak się okazuje wpis na Spotted 2 Konin nie jest spójny z nagraniem” – czytamy w nim.
„W trakcie rozmowy telefonicznej (którą wykonała dwie godziny po zdarzeniu), kobieta została poinformowana przez oficera dyżurnego, aby przyjechała do Komendy Miejskiej Policji w Koninie i porozmawiała o całym zajściu z funkcjonariuszami Wydziału Kryminalnego – czego nie zrobiła” – przekazała policja.
Jak czytamy dalej w opublikowanym w środę, 4 czerwca, oświadczeniu, „po kilku próbach kontaktu z kobietą, dzisiaj została przesłuchana. „Jesteśmy zainteresowani ustaleniem, kim był mężczyzna którego ta pani opisała oraz jaki był faktyczny przebieg zdarzenia. W związku z tym prosimy o kontakt wszystkich, którzy mogli być świadkami tego zajścia, bądź też mają jakąkolwiek wiedzę na ten temat. Prosimy o kontakt pod nr tel. 477752143” – zaapelowali funkcjonariusze.
Czytaj też:
Brutalny atak na lekarkę w Koszalinie. Napastnik miał przy sobie nóż
