Zapowiadana od miesięcy rekonstrukcja w końcu wejdzie w życie – w środę Donald Tusk ogłosi nowy kształt rządu.
Wśród polityków, którzy mają stracić stanowiska, znajdują się nie tylko ci pozostający nieco w cieniu, ale także osoby z pierwszej linii frontu, mocno kojarzące się z władzą, można rzec – twarze Koalicji 15 Października.
Nieoficjalne informacje podał ws. portal Onet.
Rekonstrukcja. W środę o g. 10 premier Tusk zaprezentuje nową wizję rządu
– Redakcja Onetu twierdzi, że ministrem sprawiedliwości i zarazem prokuratorem generalnym przestanie być Adam Bodnar. Możliwe, że zastąpi go sędzia Waldemar Żurek – tak podejrzewa „Gazeta Wyborcza”.
– Kolejną osobą, która ma zostać pozbawiona stanowiska, jest Izabela Leszczyna. Z ministerstwa zdrowia trafić ma do resortu finansów – jako wiceszefowa urzędu.
– Dalej mowa o Jakubie Jaworowskim – ministrze aktywów państwowych.
– To jednak nie koniec – jest jeszcze Sławomir Nitras. Czeka go dymisja, co potwierdził we wtorek. Nie będzie już kierował obszarem sportu i turystyki.
– Zmiany mają też objąć Hannę Wróblewską – szefową ministerstwa kultury.
– Stołek stracić może ponadto Krzysztof Paszyk – minister rozwoju.
– I na koniec zarządzający resortem rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski – według Onetu „zastąpić ma go na tym fotelu (...) wiceszef MRiRW – Stefan Krajewski” – czytamy.
– Niektórych polityków ma zaś czekać częściowa utrata władzy. W przypadku Tomasza Siemoniaka – choć ma dalej szefować służbom specjalnym, to jednak straci MSWiA. Resortem spraw wewnętrznych i administracji ma zaopiekować się Marcin Kierwiński – co oznacza jego wielki powrót.
– Paulina Hennig-Kloska również ma być „osłabiona” – twierdzi Onet. Dalej będzie kierowała resortem klimatu i środowiska, ale już nie w obszarze energetyki. Tutaj, za sterami nowego resortu, posadzony zostać może Miłosz Motyka.
Ministra Pełczyńska-Nałęcz wicepremierką?
I na koniec sensacja. Według nieoficjalnych ustaleń dziennikarzy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, która jest ministrą ds. funduszy, zostanie wicepremierką. Ale nie teraz, w listopadzie, gdy Włodzimierz Czarzasty przejmie od Szymona Hołowni pałeczkę marszałka Sejmu.
Czytaj też:
Przypomnieli dawne słowa Andruszkiewicza o „warszawce”. „Miałem 20 lat”Czytaj też:
Ten minister traci stanowisko. Potwierdza dymisję
