Postępowanie, które toczyło się przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, odnosiło się do skargi złożonej przez pewną mieszkankę Krakowa. Kobieta w dokumencie występuje pod inicjałami A. R. odnosiła się do wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który znacząco ograniczał prawo do aborcji.
Polska naruszyła prawo aborcyjne?
Sędziowie uznali w 2020 roku, że przepis zezwalający na dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu jest niezgodny z konstytucją. Ta decyzja wywołała falę protestów w całej Polsce.
W uzasadnieniu skargi Polka tłumaczyła, że w momencie wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego była w 15.tygodniu ciąży. Przeprowadzone badania lekarskie potwierdziły chorobę genetyczną płodu. Ostatecznie mieszkanka Krakowa zdecydowała się na aborcję w prywatnej klinice w Holandii.
W dokumencie wspomniała o możliwym naruszeniu dwóch artykułów Europejskiej Konwencji Praw Człowieka: art. 3 (zakaz tortur, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania) i art. 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego).
ETPC podjął decyzję w sprawie Polski
W czwartek 13 listopada Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w tej sprawie. Sędziowie uznali, że Polska naruszyła artykuł 8 konwencji.
Jak czytamy, Trybunał podkreślił w szczególności, że „ingerencja w prawa skarżącej była skutkiem znacznej niepewności w okresie pomiędzy ogłoszeniem wyroku Trybunału Konstytucyjnego w 2020 roku a jego publikacją w 2021 roku”.
„W tym czasie nie było jasne, czy ograniczenia dotyczące aborcji z powodu wad płodu już obowiązują, czy też aborcja nadal może być legalnie przeprowadzona” – wyjaśnił ETPC.
Czytaj też:
PE zdecydował o przyszłości Brauna. Znamy wyniki głosowaniaCzytaj też:
Ziobro i azyl na Węgrzech. Polacy stawiają sprawę jasno
