Na peronie dworca należącego do Polskich Kolei Państwowych, w połowie 2024 roku, miała miejsce wstrząsająca sytuacja. Młody mężczyzna miał zepchnąć 23-latka pod nadjeżdżający pociąg – student nie przeżył.
W sprawie zapadł właśnie wyrok – Sąd Okręgowy w Gdańsku skazał 21-letniego mieszkańca Gdyni na ponad 20 lat pozbawienia wolności – ustaliła redakcja Polskiej Agencji Prasowej. Oprócz tego wymiar sprawiedliwości orzekł 100 tysięcy złotych kwoty zadośćuczynienia na rzecz bliskich ofiary.
To nie wszystkie nowe wieści w sprawie.
Sopot. Tragiczna śmierć 23-letniego studenta. Podejrzany o zabójstwo został skazany na 20 lat więzienia
Prokuratura oskarżyła 21-latka, że zepchnął dwa lata starszego młodzieńca pod wjeżdżający na peron skład, co w konsekwencji doprowadziło do jego śmierci. Jako pierwsi interwencji wobec napastnika podjęli się pracownicy kolei i strażacy, którym udało się go obezwładnić. Następnie oddali go w ręce policjantów, którzy dokonali przeszukania. Znaleźli przy nim popularny narkotyk, który wprawdzie może być w Polsce legalny, o ile wydany zostanie na receptę.
W chwili zatrzymania 21-latek znajdował się pod wpływem substancji zmieniających świadomość. Z badań retrospektywnych (czyli takich, które mają za zadanie ustalić stan, w jakim osoba znajdowała się w przeszłości) wyszło, że feralnego dnia miał on ponad dwa promile alkoholu we krwi.
21-latek może jeszcze odwołać się od wyroku
Co jednak istotne w kontekście sądowego orzeczenia – jest ono na ten moment nieprawomocne.
PAP pisze, że wyrok „przewiduje możliwość ubiegania się oskarżonego o przedterminowe zwolnienie po odbyciu 14 lat kary”. Jeśli obrońcy 21-latka nie odwołają się od decyzji wymiaru sprawiedliwości, będzie on odbywał karę w warunkach terapeutycznych. Źródło wskazuje, że ma to związek z jego uzależnieniem od substancji odurzających.
Czytaj też:
Napastnicy z pałkami napadli na kibiców. Wśród zatrzymanych funkcjonariuszka SWCzytaj też:
Nie żyje Magda Umer. Ikona polskiej sceny miała 76 lat
