Już 25 stycznia Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra po raz kolejny. Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na zakup sprzętu do diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u najmłodszych pacjentów.
Polacy murem za Owsiakiem i WOŚP. Nowy sondaż
Jak zawsze przed finałem WOŚP, w Polsce zarysowują się podziały. Część polityków nawołuje do wspierania inicjatywy, a inni podnoszą hasła „Nie wspieram Owsiaka”. Mimo tych ewidentnych różnic w nastawieniu do WOŚP, w społeczeństwie widoczny jest konkretny trend.
W nowym sondażu, który na zlecenie „Wprost” przeprowadziła pracownia SW Research, aż 72 proc. respondentów zadeklarowało, że zamierza wesprzeć akcję w 2026 r. 17,2 proc. ankietowanych nie ma takiego zamiaru, a 10,8 proc. wciąż się waha.
Ekspert o genezie politycznego sporu wokół WOŚP. Wskazał dwa czynniki
– Polityczny spór wokół Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy nie jest tematem nowym. Po pierwsze wynika on z generalnego konfliktu o rolę Kościoła w życiu społecznym, która – chociaż już wcześniej i tak była bardzo duża – to po 1989 r. nabrała jeszcze większego znaczenia. Dotykamy też tematu związanego z działalnością charytatywną. Część polityków prawicy odebrało pojawienie się Jerzego Owsiaka i WOŚP jako swoiste wejście na teren zastrzeżony dla aktywności Kościoła i instytucji z nim związanych – powiedział w rozmowie z „Wprost” prof. Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersyetu Warszawskiego.
– Po drugie: prawica od dziesięcioleci – poza nielicznymi wyjątkami – ma przeświadczenie o tym, że młodzi ludzie są po drugiej strony barykady. A aktywność Owsiaka, która wykracza poza samą Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy i np. za pośrednictwem festiwali jest adresowana bezpośrednio do młodych ludzi, dodatkowo sprawiała, że niektórzy politycy prawicy zaczęli go odbierać jako lokalny substytut George’a Sorosa – analizował ekspert.
Jednocześnie nasz rozmówca podkreślił, że zdarzyły się też sytuacje, kiedy Jerzy Owsiak zabierał głos w sprawach publicznych w taki sposób, który „nie był na rękę prawej stronie sceny politycznej”. – Z całą pewnością trzeba jednak wyraźnie podkreślić, że Owsiak od początku swojej aktywności nie dążył do konkretnego zaangażowania na tym polu, bo byłoby to dysfunkcjonalne. Jego obecna jednoznaczność jest skutkiem a nie przyczyną. Jego poglądy na wiele spraw nie były wcale skrajnie emancypacyjne i liberalne, a on sam stał się kimś, kim bardziej zainteresowała się polityka, zanim on zdążył zwrócić się w jej kierunku – podsumował wątek prof. Rafał Chwedoruk.
Czytaj też:
Misterny plan wiceministra. Chce pomóc TV Republika wesprzeć WOŚPCzytaj też:
Hejt na WOŚP i Owsiaka narasta. Internet znów wrze
