Z najnowszego sondażu SW Research dla „Wprost” wynika, że 72 proc. Polaków zamierza w tym roku wesprzeć WOŚP. 34. finał odbędzie się pod hasłem „Zdrowe brzuszki naszych dzieci”. Cały dochód ze zbiórki zostanie przeznaczony na diagnostykę i leczenie chorób układu pokarmowego u dzieci.
WOŚP i Owsiak na celowniku hejterów. Niepokojące dane
Tymczasem Instytut Monitorowania Mediów opublikował niepokojący raport, z którego wynika, że w mediach społecznościowych narasta hejt zarówno na WOŚP, jak i Jurka Owsiaka.
– Dynamika wzrostu interakcji pod negatywnymi wpisami przywołującymi Jurka Owsiaka już na początku stycznia sugeruje, że media społecznościowe ponownie będą poligonem walki ideologicznej, a nie tylko miejscem dyskusji o działalności charytatywnej – ocenił Tomasz Lubieniecki, kierownik działu raportów medialnych w IMM.
Z analizy ekspertów wynika, że najczęstsze zarzuty pod adresem WOŚP dotyczące rzekomego braku przejrzystości finansowej (chociaż fundacja regularnie publikuje wszystkie sprawozdania – red.), w tym pytania o koszty organizacji finałów i rozliczanie odsetek.
Hejt na WOŚP i Jurka Owsiaka. Stanowcza reakcja
Szef WOŚP postanowił odpowiedzieć na zarzuty części internetowych krytyków, którzy twierdzą, że on sam czerpie korzyści ze zbiórek. – Niekiedy słyszę, jak ktoś próbuje mówić „nie daję na Owsiaka”. Przez 34 lata nigdy nie zbieraliśmy na Owsiaka. Ja nie potrzebuję takich zbiórek. Wszystkim tym, którzy używają tego rodzaju sformułowań, mówię, że warto się puknąć w głowę i powiedzieć hej – podkreślił Jurek Owsiak w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Przy okazji zaznaczył, że sprzęt medyczny kupowany za pieniądze ze zbiórek WOŚP służy wszystkim Polkom i Polakom. – Będziemy zbierać pieniądze na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, czyli na rzecz nas wszystkich – dodał Jurek Owsiak.
Czytaj też:
Tak WOŚP rozlicza zebrane pieniądze. Mamy szczegółowe daneCzytaj też:
Hejt na WOŚP i Owsiaka narasta. Internet znów wrze
