W połowie 2025 r. zrobiło się głośno o poszukiwaniach, które prowadzi Jan Delingowski, były radiooficer floty handlowej. Jak przypomina rmf24.pl, opowiedział on o nieznanym wcześniej tropie, który ma prowadzić do miejsca ukrycia rzekomego depozytu Ericha Kocha, hitlerowskiego zbrodniarza i gauleitera Prus Wschodnich.
„Według ustaleń poszukiwacza pod koniec II wojny światowej hitlerowcy mieliby wywieźć kosztowności z Królewca i ukryć w zamaskowanym schronie w Dziemianach na Kaszubach, gdzie wówczas znajdował się tajny poligon SS” – czytamy.
Bursztynowa Komnata na wyciągnięcie ręki? Poszukiwacz ujawnił nowe informacje
Poszukiwacz wyznaczył kilkanaście miejsc, w których może znajdować się – w jego ocenie – skarb. Otrzymał zgodę od Pomorskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, co pozwoliło mu na rozpoczęcie badań z udziałem geofizyków i archeologów. Wykopy archeologiczne nie potwierdziły znaleziska, ale kilkanaście dni temu zostały wykonane kolejne odwierty, które podsyciły spekulacje.
– Na głębokości ok. 4 metrów wiertnica natrafiła na opór, którego nie był w stanie pokonać nawet młot udarowy. Wiertło jakby tańczyło na blasze, na jakiejś pancernej osłonie – przekazał Jan Delingowski w reportażu na kanale „History Hiking” w serwisie YouTube. Z relacji poszukiwacza wynika, że pobrane próbki miały wykazać obecność betonu oraz charakterystycznej papy izolacyjnej.
Badacz planuje poszerzyć otwór inspekcyjny, aby można było wprowadzić do jego wnętrza ramowy wykrywacz impulsowy oraz kamery o wyższej rozdzielczości. W dalszych planach są pełnowymiarowe wykopaliska archeologiczne, które mają dać ostateczną odpowiedź na to, jaka tajemnica skrywa się pod warstwami piasku kwarcowego i gliny.
Czytaj też:
Złoty pociąg odnaleziony? Szef grupy poszukiwaczy zabrał głos. „Jazda z leszczami”Czytaj też:
Złoty pociąg odnaleziony? Ekspertka o tym, co może być w środku. Niektórzy będą zawiedzeni
