Niepokojący problem w polskich szkołach się powtórzy? Apel do MEN

Niepokojący problem w polskich szkołach się powtórzy? Apel do MEN

Barbara Nowacka
Barbara Nowacka Źródło: PAP / Marcin Obara
Dostawcy systemów po serii włamań do e-dzienników alarmują, że nauczyciele mimo szkoleń nie używają odpowiednich zabezpieczeń. Z uwierzytelniania dwuskładnikowego korzysta jedynie 19 proc. pracowników szkół. Powodem jest brak służbowego sprzętu.

W ostatnim czasie doszło do trzech włamań do e-dzienników. Platformy prowadzące szkolne elektroniczne dzienniki zaapelowały do szkół o większą czujność. Zwróciły się do MEN o wprowadzenie zmian – poinformowało Radio Zet. Wszystko przez to, że ataki mogą się powtórzyć. Powodem jest ignorowanie przez nauczycieli odpowiednich zabezpieczeń, mimo szkoleń.

Włamania do e-dzienników w polskich szkołach. MEN wprowadzi zmiany?

Chodzi w dużej mierze o uwierzytelnianie dwuskładnikowe. Podczas logowania poza hasłem należy podać również wyświetlany kod, generujący się w aplikacji w telefonie. Dyrektorka działu marketingu spółki Librus Agata Sitarska zastrzegła, że takie rozwiązanie jest „dostępne dla pracowników szkół, ale mimo chęci firma go nie narzuca, bo nauczyciele nie dysponują służbowymi smartfonami”.

– Te 19 proc. nauczycieli, którzy korzystają obecnie z uwierzytelniania dwuskładnikowego w naszym systemie, korzysta z urządzeń prywatnych. Niestety, żyjemy w realiach, w których nauczyciele nie są wyposażeni w narzędzia niezbędne do zapewnienia bezpieczeństwa – kontynuowała Sitarska. Dyrektorka działu marketingu spółki Librus odniosła się również do zapowiedzi Ministerstwa Edukacji Narodowej ws. powstania państwowego dziennika elektronicznego.

Ministerstwo Edukacji Narodowej stworzy państwo dziennik elektroniczny. „Odwrócenie uwagi”

– To odwrócenie uwagi od sedna problemu. Nie ma znaczenia czy nauczyciele będą korzystać z systemów komercyjnych czy publicznych, bo te drugie też są podatne na zagrożenia – przekonywała Sitarska. Prezes Fundacji Szkoła bez Ocen Jarosław Durszewicz ocenił, że to dostawcom powinno zależeć na zapewnieniu bezpieczeństwa.

– W szkole nie ma fachowców od zabezpieczeń sieciowych. Trudno oczekiwać od nauczycieli, żeby czuwali jeszcze nad zabezpieczeniami, bo to chyba nie jest ich rola – przekonywał Durszewicz. Jego zdaniem państwowy e-dziennik byłby odciążeniem tych placówek, które muszą płacić za komercyjne rozwiązania. – Patrząc na to, co obecnie dzieje się z dziennikami, to chyba przedobrzyliśmy – podsumował szef Fundacji Szkoła bez Ocen.

Czytaj też:
Uczniowie dostali jedynki z przedmiotu i wulgarne wiadomości. Szefowa MEN: To kolejny sygnał
Czytaj też:
MEN szykuje zwrot ws. głośnego ruchu? „Jestem gotowa pójść na kompromisy”

Źródło: Radio Zet