Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek to jedna z najbardziej zagadkowych historii ostatnich lat. Mimo wieloletniego śledztwa, nadal nie wiadomo, co stało się z 19-latką. Jedyną osobą, która do tej pory usłyszała zarzuty, jest Paweł P., bliski znajomy zaginionej.
Zaginięcie Iwony Wieczorek. Przełom ws. Pawła P.
Śledczy zarzucili mu utrudnianie postępowania karnego poprzez usuwanie śladów i dowodów, zacieranie śladów przestępstwa, a także podawanie nieprawdziwych informacji w sprawie dotyczącej Iwony Wieczorek.
Wobec Pawła P. w 2022 roku zastosowano środki zapobiegawcze w postaci zakazu opuszczania kraju, dozoru policji i poręczenia majątkowego w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych. Ówczesny wiceminister sprawiedliwości Michał Woś mówił o przełomie w sprawie zaginionej.
Tymczasem z ustaleń Onetu wynika, że prokuratura zdjęła środki zapobiegawcze wobec Pawła P. Aktualnie mężczyzna nie ma już dozoru policyjnego, zniesiony został również zakaz opuszczania kraju.
Historia Pawła P. a zaginięcie Iwony Wieczorek
Krzysztof Woliński, adwokat Pawła P. dopytywany, czy zdjęcie środków zapobiegawczych jest równoznaczne z wycofaniem zarzutów wyjaśnił, że jest za starym adwokatem, aby wyciągać pochopne wnioski. – Niewątpliwie świadczy to jednak o tym, że te środki nie są już konieczne. Czy to świadczy też, że prokuratura się wycofuje ze sprawy? To jest osobne zagadnienie. Dla nas od początku to była "dęta" sprawa – komentował.
Prawnik dodał, że „śledczy udostępnili mu tylko część materiału dowodowego, jednak na podstawie tego, do czego miał dostęp może stwierdzić jasno, że nie było tam niczego, co by uzasadniało zarzut utrudniania postępowania w sprawie Iwony Wieczorek”. – Od początku uważaliśmy, że stawianie takich zarzutów to nieporozumienie. Prokuratura może teraz albo umorzyć postępowanie, albo skierować akt oskarżenia do sądu – poinformował.
Według Krzysztofa Wolińskiego „cała sprawa Pawła P. była próbą zbudowania odpowiedzi w zasadniczej sprawie zaginięcia Iwony Wieczorek”. - Być może była to próba wykorzystania pewnych psychologicznych aspektów człowieka, który jest w stanie pewnego rodzaju zawieszenia. I uzyskania przypadkowej pomocy, która pozwoliłaby rozwiązać zagadkę tego zaginięcia – tłumaczył.
Czytaj też:
List gończy za „Turkiem”. Były szef Zatoki Sztuki zniknąłCzytaj też:
Nowe czynności ws. Iwony Wieczorek. „Kwestia tygodni, a nie dni”
