Szokująca promocja pizzerii po ataku na kierowcę. „Czarny humor ma swoje granice”

Szokująca promocja pizzerii po ataku na kierowcę. „Czarny humor ma swoje granice”

Pizzeria w Lublinie promocją nawiązała do ataku nożowniczki. W sieci zawrzało
Pizzeria w Lublinie promocją nawiązała do ataku nożowniczki. W sieci zawrzało Źródło: Shutterstock / Facebook
Funkcjonariusze policji z Łodzi poinformowali we wtorek o zatrzymaniu 32-letniej kobiety podejrzanej o dokonanie rozboju z użyciem noża na 22-letnim kierowcy taksówki. Na kanwie tego zdarzenia jedna z pizzerii postanowiła ruszyć z akcją promocyjną. W sieci zawrzało.

Do zdarzenia doszło 26 stycznia na łódzkim Widzewie. Całą sytuację zarejestrowała kamera zamontowana wewnątrz pojazdu, dzięki czemu śledczy dysponują dokładnym zapisem przebiegu zajścia.

„Zaczęła się awanturować i wyciągnęła nóż”

Z relacji policji wynika, że podczas kursu pasażerka zaczęła zachowywać się agresywnie. Między nią a kierowcą doszło do ostrej wymiany zdań. – Była zła, bo chciała jechać do Głowna koło Łodzi. Powiedziała „tam zapłacą panu na miejscu”. Popatrzyłem na panią i stwierdziłem, że nie mam do niej zaufania. Odpowiedziałem, że tam nie będę jechał – powiedział Denis – kierowca taksówki, do którego dotarł dziennikarz portalu tvn24.pl.

Gdy 22-latek poprosił klientkę o opuszczenie samochodu, sytuacja wymknęła się spod kontroli. – Pokrzywdzony poprosił, aby kobieta opuściła pojazd. Wówczas kobieta wyciągnęła nóż i pod groźbą jego użycia kazała mu kontynuować jazdę w wyznaczone miejsce – przekazała aspirant Kamila Sowińska z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.

Ucieczka w ostatniej chwili i policyjna interwencja

Jak wynika z nagrania, najbardziej niebezpieczny moment nastąpił wtedy, gdy pasażerka zaczęła podejrzewać, że kierowca próbuje wezwać pomoc. – Poprosiłem znajomych taksówkarzy o to, żeby przyjechali mi na pomoc, bo czułem, że coś jest nie tak – relacjonował kierowca.

To właśnie wtedy kobieta stała się jeszcze bardziej agresywna i zaczęła wymachiwać nożem. Kierowca próbował ją uspokoić, a następnie wykorzystał moment nieuwagi i uciekł z auta. – Próbowałem zamknąć ją w aucie, ale się nie udało i ona zbiegła. Potem ktoś obok przejeżdżał i wezwał policję – dodał Denis.

Kobieta została zatrzymana we wtorkowy poranek. Jak ustalili śledczy, 32-latka była już wcześniej notowana przez organy ścigania w związku z oszustwami. Teraz odpowie za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia, za co grozi jej nawet do 20 lat pozbawienia wolności.

Pizzeria na granicy dobrego smaku. Marketing wywołał burzę w sieci

Głośna sprawa z Łodzi odbiła się szerokim echem w internecie. Wykorzystała ją jedna z pizzerii w Lublinie, uruchamiając kontrowersyjną promocję. „Ciebie też denerwuje płatność za dostawę? Spokojnie. Z kodem rabatowym EWELINA dostawa jest za darmo” – napisano w poście opublikowanym w mediach społecznościowych.

Do wpisu dołączono zdjęcie przedstawiające dostawcę pizzy siedzącego za kierownicą oraz kobietę na tylnym siedzeniu, z czarnym prostokątem zasłaniającym oczy.

Publikacja szybko wywołała falę krytyki. Internauci zarzucali autorom kampanii brak empatii i przekroczenie granic dobrego smaku.

„o ile kocham czarny humor, to nawet on ma swoje granice. jej czyn jej czynem ale nie wiem, czy można robić sobie jaja z sytuacji, w której młodemu mężczyźnie najprawdopodobniej całe życie przed oczami przeleciało” – napisała jedna z komentujących. „Myślę, że granica dobrego smaku została przekroczona. Żartowanie sobie z tak poważnej i niebezpiecznej sytuacji jest słabe” – dodała inna. „Niesmaczna reklama choć właściwie antyreklama” – skomentowała kolejna osoba.

„Chłop się śmieje z czyjegoś życia promuje pato celebrytkę a wy jeszcze u niego zostawiacie pieniądze żenada” – stwierdził internauta.

Właściciel pizzerii odpowiada na zarzuty. „Prowokacja marketingowa”

Właściciel lokalu w oświadczeniu odniósł się do fali krytyki.

„Nie normalizuję przemocy ani głupich zachowań. Wręcz przeciwnie- uważam, że takie sytuacje powinny spotykać się z jasnym społecznym potępieniem, a nie ciszą czy udawaniem, że nic się nie stało. Ten post jest prowokacją marketingową, a nie pochwałą czyjegokolwiek czynu. Jest też przypomnieniem, że w dobie życia w sieci bardzo łatwo przypiąć komuś etykietę, która zostaje na długo i funkcjonuje w przestrzeni publicznej niezależnie od intencji. Uważam, że widoczna reakcja społeczna może działać prewencyjnie – skłaniać do refleksji i zniechęcać do podobnych zachowań w przyszłości. Na tym kończę ten wątek” – napisał w sekcji komentarzy.

Czytaj też:
Taksówkarz zamordowany w noc sylwestrową. Zatrzymano 37-latka
Czytaj też:
720 zł za 15-min. kurs. Tak taksówkarz oszukał Ukrainkę w Warszawie

Opracowała:
Źródło: TVN24 / Facebook