Pierwsze egzemplarze do skrzynek pocztowych trafiły w grudniu ubiegłego roku. Osoby, które otrzymały poradnik, nie musiały za niego płacić ani złotówki.
Mieszkańcy nadwiślańskiej krainy słyną z genu do interesu – niektórzy z nich wpadli na pomysł, by spróbować zarobić na darmowym prezencie od państwa. Na popularnej platformie do e-handlu zaleźć można zaskakujące oferty z broszurami. Kwota, jaka widnieje przy niektórych z nich, wgniata w fotel.
Myślą, że mają nosa do interesów
„Poradnik bezpieczeństwa” został przygotowany przez MON, MSWiA oraz RCB. W sierpniu 2025 r. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa ogłaszało (m.in. na Facebooku), że dokument w formie internetowej jest już dostępny. Ze znajdującymi się w nim wskazówkami użytkownicy sieci mogą zapoznać się zupełnie za darmo, a, jeśli chcą, nawet pobrać e-broszurę. RCB informowało, że papierowe egzemplarze mimo to i tak trafią do 17 milionów domów w Polsce.
Rady, które opracowali rządowi eksperci, dotyczą m.in. tego, jak dbać o siebie i bliskich, jak przygotować dom na nieprzewidziane wydarzenia, a także – jak wspierać innych i działać odpowiedzialnie. Hasło, które znajduje się na okładce, sugeruje właścicielom broszur, by „przeczytali, przećwiczyli” i je „zachowali”.
Ci, którzy jeszcze nie otrzymali fizycznego egzemplarza, powinni uzbroić się w cierpliwość. Bez sensu wydawać pieniądze na coś, co otrzymają wcześniej lub później za darmo. Tymczasem na taki ruch z ich strony czekają właściciele internetowych aukcji. Powystawiali oni swoje broszury w sieci i liczą na dodatkowy zarobek.
15? 200 zł? Dla właściciela tej oferty to stanowczo za mało
Na jednej z platform natrafić można na oferty zaczynające się od paru PLN (od pięciu do 15 złotych). Można jednak znaleźć też i takie za 200 zł.
Przy jednym z ogłoszeń widnieje zaś kwota 1000 PLN. Autor liczy najwyraźniej, że za bezpłatny poradnik ktoś zapłaci tyle, ile za używanego smartfona.
facebookCzytaj też:
BLIK testuje nowe rozwiązanie. „Milowy krok”Czytaj też:
Opóźnienia pociągów na Mazowszu. Doszło do awarii
