Tadeusz Duda pod koniec czerwca postrzelił trzy osoby w miejscowości Stara Wieś (powiat limanowski). 73-letnia teściowa mężczyzny trafiła do szpitala w ciężkim stanie, a jego 31-letni zięć i 26-letnia córka zginęli. W związku z ucieczką 57-latka rozpoczęła się intensywna obława. Po pięciu dniach szeroko zakrojonych poszukiwań zauważono zwłoki Tadeusza Dudy. Wstępnie ustalono, że popełnił samobójstwo.
Przy ciele mężczyzny znaleziono trzy egzemplarze broni oraz tajemniczy list, którego treść nie została wówczas ujawniona. Teraz rzecznik prokuratury Justyna Rataj-Mykietyn w rozmowie z portalem sądeczanin.info potwierdziła, że 57-latek własnoręcznie napisał pismo. Autentyczność listu została potwierdzona. Treść pisma ma nie zostać nigdy odtajniona.
Tragedia w Starej Wsi. Prokuratura o liście znalezionym przy zwłokach Tadeusza Dudy
– Opinie, które w tej sprawie uzyskano – grafologiczna, daktyloskopijna i genetyczna – potwierdzają, że list został odręcznie sporządzony przez mężczyznę. Mężczyzna opisał swoje dotychczasowe życie, ale z uwagi na dobro prowadzonego postępowania i przede wszystkim na dobro osób pokrzywdzonych, nie ujawniamy treści listu – doprecyzowała rzecznik dla Radia Kraków. Z kolei jedna broń miała służyć do zabicia rodziny, druga do popełnienia samobójstwa a trzecia jest jeszcze badana.
Śledztwo w sprawie nadal trwa. Prokuratura zakończyła już większość czynności dowodowych i przesłuchań świadków. Trwa jednak oczekiwanie na ostatnią, kluczową ekspertyzę dotyczącą m.in. psychologicznych aspektów sprawy. Oczekiwanie na tego typu opinie może trwać miesiące. Po otrzymaniu ekspertyzy postępowanie powinno zostać zakończone, o ile nie pojawią się nowe fakty czy dowody.
Czytaj też:
Była żona obala sugestię ws. Jacka Jaworka. „To bzdura”Czytaj też:
Dwa ciała w domu jednorodzinnym. Policyjni kontrterroryści w akcji
