Alarm w poznańskim zoo. Bożenka zniknęła z wybiegu

Alarm w poznańskim zoo. Bożenka zniknęła z wybiegu

Zoo w Poznaniu poszukuje manula Bożeny
Zoo w Poznaniu poszukuje manula Bożeny Źródło: Facebook
Wszystko wyszło na jaw podczas codziennego, porannego obchodu w ogrodzie zoologicznym w Poznaniu. Pracownicy zauważyli, że drzwi do pomieszczenia, w którym przebywała Bożenka – samica manula – są otwarte. Zwierzęcia nie było w środku.

Szybko pojawiły się podejrzenia, że to nie był przypadek ani zwykła ucieczka, a do Bożena mogła opuścić swój dotychczasowy azyl z czyjąś „pomocą”.

„Z naszych ustaleń wynika, że mogła zostać wypuszczona celowo przez nieznanego sprawcę” – podkreślono w oficjalnym komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych poznańskiego zoo.

To nie pierwszy taki incydent w tym ogrodzie zoologicznym. W październiku 2020 roku uciekł stamtąd inny manul. Po kilku dniach został odnaleziony dzięki czujności mieszkańców. Otrzymał wtedy imię Magellan – co nawiązywać miało do słynnego podróżnika.

facebook

Kim jest Bożenka? Rzadki manul bez jednego oka

Bożenka to przedstawicielka manula, nazywanego także kotem stepowym. To niewielkie zwierzę o charakterystycznym, bardzo gęstym futrze i krępej sylwetce. Gatunek ten występuje naturalnie w Azji i słynie z dużej płochliwości, unika bowiem ludzi i trzyma się z dala od cywilizacji.

Bożenkę łatwo rozpoznać, bo oprócz tego, że jest manulem – a zwierzę to trudno jednak pomylić z domowym kotem – jej znakiem szczególnym jest brak lewego oka, które straciła w młodości.

Zoo apeluje do mieszkańców Poznania. „Prosimy o czujność”

Pracownicy ogrodu zoologicznego proszą mieszkańców o pomoc w poszukiwaniach.

„Prosimy o czujność i uważne rozglądanie się w okolicy ogrodu zoologicznego i terenów przyległych. W przypadku zauważenia zwierzęcia prosimy o niezbliżanie się do niego i natychmiastowy kontakt z naszym ZOO pod numerem telefonu +48 663 110 436 lub ze Strażą Miejską – 986” – czytamy w komunikacie zoo.

Opiekunowie podkreślają, że Bożenka nie jest zwierzęciem oswojonym. W sytuacji stresowej lub gdy poczuje zagrożenie, może próbować się bronić. Dlatego najważniejsze jest, by nie próbować jej łapać na własną rękę.

Czytaj też:
Egzotyczny gość w centrum miasta. „Coraz większe te gołębie”
Czytaj też:
Wielbłąd biegał po ścieżce rowerowej na Mazurach. Internauci wykorzystali to do żartów

Opracowała:
Źródło: Facebook