Szybko pojawiły się podejrzenia, że to nie był przypadek ani zwykła ucieczka, a do Bożena mogła opuścić swój dotychczasowy azyl z czyjąś „pomocą”.
„Z naszych ustaleń wynika, że mogła zostać wypuszczona celowo przez nieznanego sprawcę” – podkreślono w oficjalnym komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych poznańskiego zoo.
To nie pierwszy taki incydent w tym ogrodzie zoologicznym. W październiku 2020 roku uciekł stamtąd inny manul. Po kilku dniach został odnaleziony dzięki czujności mieszkańców. Otrzymał wtedy imię Magellan – co nawiązywać miało do słynnego podróżnika.
Kim jest Bożenka? Rzadki manul bez jednego oka
Bożenka to przedstawicielka manula, nazywanego także kotem stepowym. To niewielkie zwierzę o charakterystycznym, bardzo gęstym futrze i krępej sylwetce. Gatunek ten występuje naturalnie w Azji i słynie z dużej płochliwości, unika bowiem ludzi i trzyma się z dala od cywilizacji.
Bożenkę łatwo rozpoznać, bo oprócz tego, że jest manulem – a zwierzę to trudno jednak pomylić z domowym kotem – jej znakiem szczególnym jest brak lewego oka, które straciła w młodości.
Zoo apeluje do mieszkańców Poznania. „Prosimy o czujność”
Pracownicy ogrodu zoologicznego proszą mieszkańców o pomoc w poszukiwaniach.
„Prosimy o czujność i uważne rozglądanie się w okolicy ogrodu zoologicznego i terenów przyległych. W przypadku zauważenia zwierzęcia prosimy o niezbliżanie się do niego i natychmiastowy kontakt z naszym ZOO pod numerem telefonu +48 663 110 436 lub ze Strażą Miejską – 986” – czytamy w komunikacie zoo.
Opiekunowie podkreślają, że Bożenka nie jest zwierzęciem oswojonym. W sytuacji stresowej lub gdy poczuje zagrożenie, może próbować się bronić. Dlatego najważniejsze jest, by nie próbować jej łapać na własną rękę.
Czytaj też:
Egzotyczny gość w centrum miasta. „Coraz większe te gołębie”Czytaj też:
Wielbłąd biegał po ścieżce rowerowej na Mazurach. Internauci wykorzystali to do żartów
