1,5 tys. zł za urodzenie dziecka. Gmina rusza z nietypowym becikowym

1,5 tys. zł za urodzenie dziecka. Gmina rusza z nietypowym becikowym

Krupówki, zdjęcie ilustracyjne
Krupówki, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / alicja neumiler
Jedna z gmin na Podhalu wprowadza nowe becikowe – 1,5 tys. zł za każde urodzone dziecko. To próba zachęcenia mieszkańców do pozostania w regionie.

Zakopane wyludnia się najszybciej od dekad. Młodzi uciekają przed drożyzną i tłumem turystów, szukając spokoju i tańszego życia w okolicznych miejscowościach lub za granicą.

– Wynajęliśmy dom na pół roku i płaciliśmy 600 euro miesięcznie. To około 2,5 tysiąca złotych za cały dom. W Zakopanem to absolutnie niemożliwe w takiej cenie – opowiada Mateusz Mróz, zakopiańczyk mieszkający obecnie w Grecji.

Podhale się wyludnia. Alarmujące dane

Problem demograficzny pod Tatrami jest poważny. W 2024 roku w Zakopanem urodziło się tylko 152 dzieci, podczas gdy zmarło 294 osób. Liczba mieszkańców spadła w ciągu 20 lat o ponad 14 proc., a jeśli trend się utrzyma, do 2030 roku miasto może mieć mniej ludzi niż w 1938 roku.

Największe kurorty regionu cierpią na zjawisko overtourismu – miasto zamieszkałe przez 25 tys. osób potrafi przenocować blisko 200 tys. turystów. Brak ciszy, korki, drogie mieszkania i ograniczone możliwości pracy poza turystyką wypychają kolejnych mieszkańców do Kościeliska, Poronina, Nowego Targu, a nawet za granicę.

Nowy Targ płaci 1,5 tys. zł za dziecko. To sposób na wyludniające się Podhale

Władze Nowego Targu postanowiły przeciwdziałać wyludnianiu. Od marca wprowadzają własne gminne becikowe: 1,5 tys. zł za każde urodzone dziecko dla rodzin mieszkających w mieście. – Szukamy sposobu, by nowotarżan nie ubywało. Rodzice najlepiej zdecydują, na co przeznaczą te środki. Rocznie miasto przeznaczy na to około 260 tys. zł – wyjaśnił burmistrz Grzegorz Watycha.

Eksperci ostrzegają jednak, że sama finansowa zachęta nie zatrzyma migracji. – Transfery pieniężne mogą poprawić sytuację rodzin, które już zdecydowały się na dziecko, ale rzadko skłaniają do podjęcia samej decyzji. Ludzie przeprowadzają się dla lepszych warunków życia i pracy, a nie dla zasiłków – tłumaczy socjolog prof. Janusz Majcherek.

Nowy Targ będzie pierwszym miastem na Podhalu z takim świadczeniem. Podobny krok podjęła gmina Lipnica Wielka na Orawie, a w kraju dodatkowe becikowe wypłacają m.in. Szczecin, Koszalin, Suwałki czy Kraków.

W Małopolsce ruch migracyjny koncentruje się głównie w kierunku Krakowa, mimo że miasto nie oferuje specjalnych bonusów finansowych. Ekspert dodaje, że atrakcyjność miejsca zależy przede wszystkim od perspektyw zarobkowych i jakości życia, nie od wysokości świadczeń.

Czytaj też:
Górale martwią się o turystów z Bliskiego Wschodu. „Obawy są poważne”
Czytaj też:
Wojna uderza w portfele Polaków. Ceny wakacji idą w górę

Opracowała:
Źródło: Gazeta Wyborcza