Nadchodzi koniec Viktora Orbána? Narodowcy i PiS liczą na sukces Fideszu

Nadchodzi koniec Viktora Orbána? Narodowcy i PiS liczą na sukces Fideszu

Orbán i Magyar
Orbán i Magyar Źródło: Shutterstock / Gints Ivuskans / Istvan Csak
Wkrótce dojdzie do wyborów parlamentarnych 2026 na Węgrzech. Politycy, przedstawiciele polskiej prawicy, postanowili tymczasem okazać wsparcie Viktorowi Orbánowi w jego kampanii.

W kolejnym miesiącu na Węgrzech dojdzie do głosowania – tłumy obywateli udadzą się do lokali wyborczych, by wrzucić karty do urn.

Największe szanse na zwycięstwo mają obecnie dwa ugrupowania – Fidesz (Węgierski Związek Obywatelski – Magyar Polgári Párt), którego prezesem jest obecny szef rządu i TISZA (Partii Szacunku i Wolności – Tisztelet és Szabadság Párt), której przewodniczącym jest europoseł Péter Magyar. Do jednoizbowego parlamentu wejść może jeszcze MHM (Ruch Naszej Ojczyzny – Mi Hazánk Mozgalom) – skrajnie prawicowy podmiot polityczny, którego liderem jest László Toroczkai.

Z jednego z ostatnich sondaży pracowni Medián, który przeprowadzony został na zlecenie tygodnika „Heti Világgazdaság” („HVG”), wynika, iż TISZA ma poparcie w społeczeństwie na poziomie nawet 42 procent. Jeśli chodzi o Fidesz, jest to 31 proc. 5 proc. przypadłoby zaś MHM, na którą to partię wskazywało nieliczne grono ankietowanych.

Prawo i Sprawiedliwość, a także jeden z szefów Konfederacji Wolność i Niepodległość – Krzysztof Bosak – chcą, by to Orbán dalej kierował węgierskim rządem (co robi nieprzerwanie od 2010 roku – władzę dzierży zaś w sumie od dwóch dekad, ponieważ premierem był także w latach 1998-2002). Niedawno zapewnili polityka o swoim wsparciu.

„Wspieramy naszych partnerów”, „życzymy powodzenia”

Bosak, prezes Ruchu Narodowego, wchodzącego w skład prawicowej koalicji KWiN, w poniedziałek (2 marca) udzielił wywiadu tygodnikowi „Do Rzeczy”. Ujawnił, że w tym miesiącu jedzie na „duże wydarzenie polityczne”. Zapowiedział, że będzie „przemawiał tam wraz z innymi liderami prawicy europejskiej”. Zapytany, czy politycy ci „zaangażują się w kampanię Viktora Orbána”, odpowiedział twierdząco. – Oczywiście, wspieramy naszych partnerów z Patriotów dla Europy, bo jesteśmy wspólnie z premierem Orbánem i Fideszem w jednej grupie europejskiej, więc trzymamy za niego kciuki – zaznaczył.

Przy okazji odniósł się do sondaży – stwierdził, że nie ma co przejmować się badaniami opinii publicznej, w których opozycja „utrzymuje parę punktów procentowych przewagi”. – To wcale nie musi oznaczać, że wybory wygra. Uważam, że zdecydują nastroje na finiszu kampanii wyborczej – podkreślił.

Zaś poseł Szymon Szynkowski vel Sęk – były szef ministerstwa spraw zagranicznych – w imieniu PiS „życzył Orbánowi powodzenia w najbliższych wyborach”. – Choćby ze względu na fakt, że w przeszłości w szeregu obszarów udawało nam się skutecznie współpracować – wskazał.

Ziobro i Romanowski a ewentualne zwycięstwo Magyara. Dojdzie do ekstradycji?

Warto przypomnieć, że byli ministrowie sprawiedliwości z PiS – Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski – otrzymali na Węgrzech azyl polityczny. Zapewnił go im Orban.

Magyar zapowiadał tymczasem, że w razie zwycięstwa TISZY – zaraz po tym, gdy ugrupowanie utworzy nowy rząd – politycy z Polski „zostaną poddani ekstradycji”.

Czytaj też:
Tyle Romanowski dostał pieniędzy na biuro poselskie. „Manipulacja nikczemnymi przekazami”
Czytaj też:
Ryszard Czarnecki o exposé Sikorskiego: Nic nowego. Porównałbym go do Orbána