Spotkanie Nawrocki – Tusk w Pałacu Prezydenckim. „Nie ukrywam, jestem rozczarowany”

Spotkanie Nawrocki – Tusk w Pałacu Prezydenckim. „Nie ukrywam, jestem rozczarowany”

Donald Tusk i Karol Nawrocki
Donald Tusk i Karol Nawrocki Źródło: Flickr / Kancelaria Premiera, KPRM
Zbigniew Bogucki i Donald Tusk zabrali głos po spotkaniu premiera z Karolem Nawrockim. Szef KPRP zwrócił uwagę, że rząd „nie chce mówić” o ryzyku związanym z europejskim programem SAFE. Lider PO mówił z kolei, że propozycja drugiej strony „w największym skrócie to SAFE 0 zł”.

W Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, Adamem Glapińskim, Andrzejem Domańskim i Zbigniewem Boguckim. Tematem rozmowy była propozycja głowy państwa „Polski SAFE 0 proc”. Po spotkaniu głos zabrał szef KPRP. Bogucki mówił, że premier i przedstawiciele rządu otrzymali „konkretne rozwiązania legislacyjne, prawne i ekonomiczne”.

Szef Kancelarii Prezydenta wspomniał również, że do Sejmu wpłynęła ustawa. To inicjatywa prezydencka – dotycząca Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych. Bogucki zaznaczył, że Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji ws. europejskiego SAFE. Szef KPRP wskazał, że „dzisiaj jesteśmy w stanie, właściwie bezkosztowo, przy mądrym gospodarowaniu rezerwami NBP wygenerować w najbliższych latach kwotę właśnie około 200 mld zł na PFIO”.

Szef Kancelarii Prezydenta o ryzyku ws. europejskiego SAFE. Pieniądze zasypią dziurę budżetową?

Bogucki zastrzegł, że to pieniądze trafiłyby do polskiej armii, a nie nigdzie indziej, np. na zasypywanie dziury budżetowej. Szef Kancelarii Prezydenta wskazał na ryzyko związane z europejskim SAFE. Koszt odsetek wyniósłby 180 mld zł. – Tego rząd nie mówi, nie chce powiedzieć. Zachowuje się tak, jakby historia kończyła się dzisiaj, za tydzień czy najdalej do 2027 roku, bo rozumiem, że to też ma być instrument polityki – ocenił Bogucki.

Szef KPRP zwrócił również uwagę na ryzyko kursowe przez 44 lata, do 2070 r. Wspomniana kwota zakłada taki sam stosunek złotówki do euro. – Czekamy do jutra – mówił Bogucki. Szef Kancelarii Prezydenta nawiązał do rozpoczynającego się w środę posiedzenie Sejmu. Wskazał, że projekt można by zacząć procedować, ale „dobra wola zależy od Tuska”.

Adam Glapiński: NBP jest instytucją apolityczną i nie uczestniczy w żadnych sporach politycznych

Głos w sprawie zabrał również Adam Glapiński. – Podczas spotkania podkreśliłem, że NBP jest instytucją apolityczną i nie uczestniczy w żadnych sporach politycznych. Zaprezentowałem możliwe do realizacji oraz zgodne z prawem konkretne działania NBP i zgłosiłem pełną gotowość do ich podjęcia, co spotkało się z akceptacją prezydenta – wskazał prezes Narodowego Banku Polskiego.

– Dzięki przewidującej, zapobiegliwej i trafnej polityce NBP w ubiegłych latach możliwa jest teraz realizacja projektu, który zapewni dziesiątki miliardów złotych corocznie w ciągu kilku kolejnych lat na rzecz polskiego rządu w celu finansowania szybkiej budowy silnej polskiej armii. Jest to możliwe, gdyż NBP zarobił i zgromadził odpowiednie do tego celu fundusze. Jutro przedstawię szczegóły wszystkim zainteresowanym Polakom – podsumował Glapiński.

Donald Tusk o propozycji Karola Nawrockiego. „W największym skrócie to SAFE 0 zł”

Do sprawy odniósł się także Tusk. – Miałem nadzieję, że to spotkanie doprowadzi do jednoznacznej konkluzji, deklaracji, decyzji. Zgodnie z tym, o czym rozmawialiśmy z polskimi generałami, liczymy na szybką, natychmiastową decyzję dotyczącą programu SAFE, a więc tych 180 mld zł na polski przemysł zbrojeniowy, na polską obronę, armię – przyznał na wstępie premier. Tusk ocenił, że propozycja „w największym skrócie to SAFE 0 zł”.

– W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy, mamy słowa. Mamy projekt ustawy, w tym projekcie nie ma pieniędzy, jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki przepisów niepotrzebnych. Na moje pytanie, jeśli rzeczywiście tak jest, panie Glapiński, że NBP ma zysk, to proszę ten z zysk wpłacić tak, jak należy, do budżetu państwa i wydamy te pieniądze dla bezpieczeństwa państwa – mówił szef rządu. Tusk zaznaczył, że pięć razy ponawiał tej kwestię. Zaapelował też, aby „nie kuglować”.

Premier po spotkaniu z głową państwa. „Chcą zablokować Tuskowi co się da”

Zdaniem premiera „to zwykła polityczna gra, polegająca na tym, aby zablokować Tuskowi co się da i grać na zwłokę”. Szef rządu „nie ukrywał, że jest rozczarowany”. – Jeszcze bardziej jestem przejęty tym, że nie znajdujemy zrozumienia w Pałacu Prezydenckim dla potrzeby szybkich decyzji w tej kwestii. Ale nie tracę nadziei, mieliśmy bardzo mocne argumenty w czasie tego spotkania i nie tracę nadziei, że przynajmniej część tych argumentów dotrze wreszcie do tamtej strony – skomentował Tusk.

– Ktoś się przestraszył, że będzie sukces Polski. Albo nie daj Bóg mój sukces – ocenił premier. Tusk zapowiedział, że „będzie czekał cierpliwie”. Szef rządu przyznał, że z tego „chleba nie będzie”, ale jednocześnie „nie zamyka żadnej furtki”. Tusk zapowiedział, że zaproponowany przez stronę prezydenta projekt ustawy „nie będzie jutro procedowany”. Premier przekonywał, że „nie chodzi o nowe ustawy”.

Czytaj też:
Tusk grzmi przed spotkaniem z Nawrockim. „To byłby niewybaczalny błąd”
Czytaj też:
To weto może zaszkodzić Karolowi Nawrockiemu. Polacy nie zostawili złudzeń

Źródło: WPROST.pl