Polscy ornitolodzy wyposażyli ptaki w specjalne małe „plecaki”, w których umieścili miniaturowe kamery, które rejestrują dźwięk i obraz z ich perspektywy. Jak przekazał kierownik badań, prof. Piotr Tryjanowski z Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu „to jedno z najbardziej zaawansowanych badań migracji ptaków w Europie”. – Dotychczas człowiek obserwował je z ziemi. Teraz perspektywa została odwrócona – mówił.
Co udało się zaobserwować?
Dzięki kamerom monitorowano podróż bocianów przez Rumunię, Turcję, Izrael, Sudan, a także Tanzanię. „To nie tylko spektakularne ujęcia, ale przede wszystkim przełom naukowy” – pisze poznański uniwersytet. – Przechodzimy od śledzenia punktów na mapie do realnego obrazu środowiska, w którym funkcjonują ptaki. To jakościowa zmiana w badaniach migracji – zwrócił uwagę prof. Łukasz Jankowiak z Uniwersytetu Szczecińskiego.
Jak podkreślają naukowcy z Poznania, „geotagowane zdjęcia i nagrania wideo pozwalają identyfikować konkretne zagrożenia, od kolizji z infrastrukturą energetyczną po zmiany w użytkowaniu terenu. Materiały pokazują również rosnącą skalę korzystania przez bociany z wysypisk odpadów jako źródła pokarmu, co oznacza istotną zmianę ich strategii żerowania”.
Bocian biały a zmiany środowiska
Według poznańskich naukowców, bocian biały jest „gatunkiem wskaźnikowym”, ponieważ „jego zachowanie odzwierciedla kondycję środowiska na ogromnym obszarze Europy i Afryki”.
Doktor Joanna Białas i dr Marcin Tobołka z Katedry Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu zauważyli, że obserwowane przez naukowców zmiany nie są jedynie lokalne. Są systemowe oraz odzwierciedlają, jaka jest skala przekształceń krajobrazu, którą wywołuje człowiek. Zmiany te pokazują też, co bezpośrednio ma wpływ na cały przebieg migracji i szanse przeżycia tych ptaków.
Smutne wnioski badania
Naukowcom udało się ustalić, że „nie da się skutecznie chronić gatunków migrujących fragmentarycznie”. – Ochrona jednego miejsca, nawet tak ważnego jak teren lęgowy, nie wystarczy. Skuteczna ochrona bociana białego musi obejmować całą trasę jego wędrówki: od Europy, przez przystanki migracyjne, aż po zimowiska w Afryce. Zgromadzone dane jednoznacznie wskazują, że działania podejmowane lokalnie, choć ważne, nie przynoszą oczekiwanych efektów bez równoległej ochrony całego szlaku migracyjnego. Bocian biały staje się tym samym symbolem wyzwań, przed jakimi stoi współczesna ochrona przyrody, wymagająca współpracy międzynarodowej, łączenia danych naukowych z nowoczesnymi technologiami oraz zaangażowania różnych sektorów gospodarki – ocenił prof. Piotr Tryjanowski. Projekt zrealizowano we współpracy z partnerami zewnętrznymi.
Czytaj też:
„Śnieg głęboki i grząski”. Zima zaskoczyła nie tylko turystówCzytaj też:
Wracają, ale inaczej niż zwykle. Eksperci przyjrzeli się bocianom
