Wracają, ale inaczej niż zwykle. Eksperci przyjrzeli się bocianom

Wracają, ale inaczej niż zwykle. Eksperci przyjrzeli się bocianom

Bocian, zdjęcie ilustracyjne
Bocian, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Pixabay / xivic
W rytmie naszej rodzimej natury coś się zmienia. Jeden z najbardziej dla Polski charakterystycznych ptaków wraca do kraju, ale... nie tak, jak kiedyś. Ornitolodzy wskazują na pewien szczegół.

Do Polski zaczęły już wracać pierwsze bociany białe – co jest zwiastunem niechybnie zbliżającej się wiosny. Niedawno zawitały na polskim biegunie zimna, co wywołało wśród naukowców spory entuzjazm. Główna fala migracji bocianów jednakże dopiero nadciąga.

Co ciekawe, w tym roku ptaki przylatują szybciej niż zwykle. Jak wskazują specjaliści, może to być związane z nietypowym kierunkiem zimowania bocianów.

– W tym momencie mamy już pierwsze ptaki, zajmujące gniazda i okupujące terytorium. To jest niewielki procent populacji. Jeżeli taka ciepła pogoda się utrzyma, to możemy spodziewać się masowego przylotu bocianów – tłumaczył ornitolog dr Marcin Tobółka z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.

Bociany obrały inną trasę. Dlaczego?

Największe zaskoczenie związane jest z miejscem zimowania zwierząt. Coraz więcej bocianów nie wybiera już dalekiej Afryki, lecz znacznie bliższy Bliski Wschód – i to właśnie ten skrócony dystans wpływa na wcześniejszy przylot do Polski.

– Część ptaków już przekracza granicę Europy, przelatując przez cieśninę Bosfor. Duża część zimowała na Bliskim Wschodzie: w Palestynie, Egipcie, na Półwyspie Synaj. One sobie skróciły trasę wędrówki i dzięki temu prawdopodobnie przylecą dużo szybciej – wyjaśnia ekspert w rozmowie z dziennikarzami Polskiego Radia.

Jako pierwsze do Polski docierają samce. Mają ważne zadanie – muszą zająć najlepsze miejsca do lęgu i przygotować gniazda na przylot partnerek.

– Pierwszy przylatuje samiec. To on zajmuje gniazdo i broni go przed innymi chętnymi. On zaczyna reperować, dobudowywać nowy materiał, dokładać świeże patyki i poprawiać wyściółkę oczekując na samicę – wyjaśnia dr Marcin Tobółka i dodaje, że oczywiście zdarza się odwrotna sytuacja, w której samica przylatuje pierwsza i to ona czeka na samca. Nierzadko też para bocianów przylatuje razem.

Ptaki zmieniają swoje zachowanie. Coraz rzadziej wracają do Polski

Choć powroty dopiero się rozpoczynają i potrwają jeszcze kilka tygodni, nie wszystkie bociany są już w drodze. Młodsze ptaki często zostają na zimowiskach i nie przystępują do lęgów.

Polska jednakże wciąż pozostaje jednym z najważniejszych miejsc dla bocianów w Europie. Szacuje się, że co roku gniazduje tu około 45 tysięcy par. Widać jednak pewien trend – jeszcze kilkanaście lat temu do Polski przylatywało nawet 52 tysiące par.

Czytaj też:
Ten bocian wywołał sensację w Polsce. Są nowe wieści o stanie Krutka
Czytaj też:
To najbardziej charakterystyczny polski ptak. Wygrał wyjątkowy plebiscyt

Opracowała:
Źródło: Polskie Radio