Nagły zwrot w sprawie Amber Gold. Sąd nie miał wątpliwości

Nagły zwrot w sprawie Amber Gold. Sąd nie miał wątpliwości

Placówka Amber Gold
Placówka Amber Gold Źródło: Wikimedia Commons / Zorro2212
Sąd podjął nowe decyzje w sprawie afery Amber Gold. Warunki wobec Katarzyny P. zostały ponownie zmienione.

Katarzyna P., współtwórczyni afery Amber Gold, powinna właśnie kończyć odbywanie kary za udział w jednej z największych piramid finansowych w Polsce. Jak się jednak okazuje, droga do tego coraz mocniej się wydłuża.

Afera Amber Gold wciąż bez finału. Co dalej z Katarzyną P?

Amber Gold, parabank prowadzony przez Marcina i Katarzynę P., oszukał ponad 18 tys. osób. Klienci wierzyli, że ich pieniądze trafiają w bezpieczne inwestycje w złoto i metale szlachetne. W rzeczywistości zniknęło blisko 700 mln zł. Gdy piramida finansowa upadła w sierpniu 2012 r., rozpoczęły się zatrzymania i procesy. Marcin P. został skazany na 15 lat więzienia i według obecnych wyliczeń ma wyjść na wolność w 2027 r.

Katarzyna P. otrzymała niższy wyrok – 11,5 roku pozbawienia wolności. Po ponad dekadzie spędzonej w areszcie i więzieniu została zwolniona warunkowo w lutym 2024 r. Sąd Apelacyjny w Gdańsku wyznaczył jej okres próby do 13 kwietnia 2026 r. oraz nałożył szereg obowiązków: podjęcie pracy, informowanie kuratora o przebiegu próby, spłatę grzywny 67,5 tys. zł, kosztów sądowych ponad 660 tys. zł oraz – wspólnie z byłym mężem – naprawienie szkody sięgającej ok. 700 mln zł.

Formalnie warunki są realizowane. W praktyce spłaty są symboliczne – po ok. 500 zł miesięcznie, głównie na poczet grzywny. Jak wynika z informacji sądu, do uregulowania pozostaje jeszcze ok. 54 tys. zł. Całkowita rekompensata strat pokrzywdzonych jest natomiast wciąż odległa – syndyk wypłacił dotąd ok. 66 mln zł, czyli około 10 proc. utraconych środków.

Afera Amber Gold wciąż bez finału. Zapadły nowe decyzje

Sąd, widząc skalę zobowiązań i realne możliwości ich spłaty, już wydłużył okres próby do 2028 r. Oznacza to, że Katarzyna P. nie odzyska pełnej wolności jeszcze przez kilka lat. W ocenie sądu brak realnej możliwości szybkiego naprawienia szkody mógłby skutkować cofnięciem warunkowego zwolnienia, dlatego zdecydowano o jego przedłużeniu.

Równolegle swoje zobowiązania reguluje Marcin P., który uregulował już grzywnę, ale nadal ma do spłaty setki tysięcy złotych kosztów sądowych i wielomilionowe szkody.

Czytaj też:
Lokaty bankowe na pół roku. Spore zmiany w czołówce
Czytaj też:
Spadek to nie tylko majątek. Ten błąd może przerzucić długi na rodzinę

Opracowała:
Źródło: Gazeta Wyborcza