Skok z 4 tys. metrów zakończył się tragedią. Nie żyje 39-letni mężczyzna

Skok z 4 tys. metrów zakończył się tragedią. Nie żyje 39-letni mężczyzna

Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, zdjęcie ilustracyjne
Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Shutterstock / Rudzenka
39-letni spadochroniarz zginął podczas skoku na lotnisku w Lesznie. Mężczyzna uderzył w ziemię mimo otwartego spadochronu.

Do dramatycznego wypadku doszło w piątek przed południem na terenie lotniska w Lesznie w województwie wielkopolskim.

Leszno. Tragiczny finał skoku spadochronowego

Podczas wykonywania skoku spadochronowego śmierć poniósł 39-letni mieszkaniec powiatu wrocławskiego. Według wstępnych ustaleń mężczyzna brał udział w komercyjnym locie, a skok wykonywany był z wysokości około czterech tysięcy metrów. Do tragedii doszło podczas lądowania. Mimo natychmiastowej akcji ratunkowej życia spadochroniarza nie udało się uratować.

Spadochron otworzył się, ale skoczek nie przeżył

Jak przekazała podkom. Monika Żymełka z Komendy Miejskiej Policji w Lesznie, służby potwierdziły, że spadochron otworzył się w trakcie skoku. Na razie nie wiadomo jednak, co dokładnie doprowadziło do śmiertelnego wypadku.

Policja podkreśla, że 39-latek nie był osobą początkującą i miał już doświadczenie w wykonywaniu skoków spadochronowych. To sprawia, że śledczy będą szczegółowo analizować przebieg ostatnich chwil przed uderzeniem o ziemię.

Na miejscu lądował śmigłowiec LPR

Po otrzymaniu zgłoszenia na miejsce skierowano ratowników medycznych oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Rozpoczęto długą reanimację poszkodowanego, jednak obrażenia okazały się zbyt poważne.

Okoliczności tragedii wyjaśniają obecnie policjanci pod nadzorem prokuratury. Sprawą zajmie się również Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych, która ma ustalić dokładny przebieg zdarzenia i przyczynę wypadku.

Nieoficjalne ustalenia z relacji świadków skoku

Portal 112 Polkowice przekazał, powołując się na świadków zdarzenia, że skoczek miał zostać nagle porwany przez wir powietrzny, przez co utracił panowanie nad spadochronem. Serwis zaznaczył także, że w chwili wypadku na lotnisku trwała „Rowerowa Majówka”, co sprawiło, że w okolicy znajdowało się wielu postronnych uczestników wydarzenia.

Czytaj też:
Zaginął 14-latek. Wsiadł na rower w Holandii i ruszył w kierunku Polski? Apel policji
Czytaj też:
Największa taka operacja policji od miesięcy. Wszystko wydarzy się w majówkę

Źródło: TVN24 / 112 Polkowice