Dawid Bratko zatrzymany na Zanzibarze. Wpadł przez jedno zdjęcie

Dawid Bratko zatrzymany na Zanzibarze. Wpadł przez jedno zdjęcie

Dawid Bratko, Król dopalaczy
Dawid Bratko, Król dopalaczy Źródło: YouTube / Super Express
Dawid Bratko, znany jako „Król dopalaczy”, został zatrzymany w Tanzanii po polskim wniosku ekstradycyjnym. To efekt przełomu po miesiącach poszukiwań.

Dawid Bratko, znany jako „Król dopalaczy”, został zatrzymany w Tanzanii w związku z polskimi wnioskami o wydanie go do kraju. Informację potwierdziła prok. Anna Adamiak, rzeczniczka prokuratora generalnego, po pytaniach skierowanych do Prokuratury Krajowej. Jak wynika z przekazanych informacji, do zatrzymania doszło 16 kwietnia. Stało się to niedługo po publikacjach o nowym życiu Bratki na Zanzibarze, gdzie miał ukrywać się przed polskim wymiarem sprawiedliwości.

„Król dopalaczy” zatrzymany w Tanzanii

Ścigany listem gończym Bratko jest poszukiwany przez Prokuraturę Okręgową w Gliwicach. Teraz polskie władze oczekują na aktualne informacje dotyczące postępowania ekstradycyjnego.

Nie jest jasne, jaka jest obecnie sytuacja zatrzymanego. Nie wiadomo, czy przebywa w areszcie, czy zastosowano wobec niego inne środki ograniczające wolność. Wiadomo natomiast, że Polska już pod koniec 2024 r. po raz pierwszy wystąpiła do Tanzanii o jego wydanie, a później ponawiała te wnioski.

Uciekł przed więzieniem, zaczął nowe życie na Zanzibarze

Bratko zniknął jeszcze przed 2023 r., gdy bez jego obecności zapadł prawomocny wyrok skazujący go na cztery lata i dziesięć miesięcy więzienia. Kara dotyczyła m.in. produkcji dopalaczy w poprzedniej dekadzie.

Na początku kwietnia Onet opisał jego nowe życie na Zanzibarze. Miał pracować jako menedżer hoteliku Shoki Shoki i współpracować z lokalną firmą turystyczną. Jednym z tropów prowadzących do zbiega było zdjęcie z wyprawy na Kilimandżaro, opublikowane w internecie.

Tak powstało imperium „Króla dopalaczy”

Dawid Bratko zyskał przydomek "Króla dopalaczy" około 2010 r., gdy rozwijał ogromną sieć sklepów z tymi substancjami. W szczycie działalności miała ona liczyć 127 punktów w różnych regionach Polski. Korzystał wtedy z luk prawnych, zanim dopalacze zostały w przepisach zrównane z narkotykami.

W styczniu 2026 r. ruszył też proces 13 osób oskarżonych o handel nielegalnymi substancjami w internecie. Wśród oskarżonych zabrakło jednak Bratki, którego śledczy uznają za jedną z kluczowych postaci tego procederu.

Czytaj też:
Zdrowie nastolatków zaczyna się w domu. Sprawdź, jak chronić młodzież przed uzależnieniami
Czytaj też:
Policja zatrzymała poszukiwanego 49-latka z Mierzawy. Miał zabić teścia

Źródło: Onet.pl