Ziobro nie wytrzymał po słowach Giertycha. „Czas się kończy”

Ziobro nie wytrzymał po słowach Giertycha. „Czas się kończy”

Zbigniew Ziobro, Roman Giertych
Zbigniew Ziobro, Roman Giertych Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski, PAP/Tytus Żmijewski
Zbigniew Ziobro odniósł się do afery w Szpitalu Południowym w Warszawie. Polityk PiS ostro zaatakował Romana Giertycha.

Sprawa Szpitala Południowego nadal budzi ogromne emocje. Po głośnym wywiadzie dr. Emila Jędrzejewskiego dla Kanału Zero, w którym padły poważne zarzuty dotyczące opieki nad pacjentami, prokuratura wezwała lekarza na przesłuchanie w charakterze świadka. Były ordynator odmówił jednak składania zeznań, informując, że „nie chce zeznawać bez udziału pełnomocnika”.

Ziobro uderza w Giertycha. Padły mocne słowa

W związku z aferą Szpitala Południowego w Warszawie, w sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy. Do sprawy postanowił odnieść się Zbigniew Ziobro. Polityk PiS zaatakował Romana Giertycha i zarzucił posłowi Koalicji Obywatelskiej hipokryzję i próbę podważenia wiarygodności lekarza, który publicznie opowiadał o nieprawidłowościach w placówce.

Roman Giertych albo cierpi na chorobę dwubiegunową, albo po raz kolejny bije własne rekordy hipokryzji. Lekarza-sygnalistę nazwał przestępcą – choć doktor nie został skazany, nie ma nawet aktu oskarżenia, a prokuratura nie prowadzi przeciwko niemu żadnego postępowania” – stwierdził polityk PiS.

Były szef Ministerstwa Sprawiedliwości przypomniał również własny spór z mecenasem. Jak podkreślił, „gdy sam oskarżał Romana Giertycha o nieprawidłowości związane ze spółką Polnord, ten skierował sprawę do sądu, argumentując, że bez prawomocnego wyroku nie można nikogo nazywać przestępcą”.

Giertych pod ostrzałem Ziobry. Poważne oskarżenia

W dalszej części wpisu Zbigniew Ziobro przekonywał, że „obecne działania polityków koalicji rządzącej mają związek z narastającą presją wokół sprawy Szpitala Południowego”.

„Dziś ta zasada, do której tak przekonywał adwokat, straciła aktualność. Dlaczego? Bo Tusk i Trzaskowski są w amoku. Sprawa pogrąża ich z każdym dniem. Więc Giertych dostał zlecenie: zastraszyć sygnalistę za wszelką cenę i odebrać mu wiarygodność. Jeden standard dla siebie, drugi dla tych, którzy mówią prawdę. Klasyka” – stwierdził polityk PiS.

Zbigniew Ziobro posunął się także do kolejnych oskarżeń pod adresem Romana Giertycha, nazywając go „prawdziwym przestępcą”. „Na bezkarność długo już liczyć nie może. Czas się kończy. On o tym wie” – podsumował.

Czytaj też:
Poseł PiS krytycznie o decyzji własnej partii. „To się nie sprawdza”
Czytaj też:
Kacprzyk wydał nowe oświadczenie. Tak odpowiada na zarzuty dr Jędrzejewskiego

Opracowała:
Źródło: WPROST.pl