Gdy ponad cztery lata temu wybuchła wojna w Ukrainie, Polacy rzucili się sąsiadom na pomoc. Rząd Zjednoczonej Prawicy, na czele z ówczesnym premierem – Mateuszem Morawieckim – udzielił zaś Ukraińcom wsparcia socjalnego, logistycznego, a także militarnego.
Zdaniem Antoniego Dudka udzielenie pomocy było racjonalnym ruchem, jednak niekoniecznie w takim wymiarze, na jaki zdecydowało się Prawo i Sprawiedliwość. W opinii eksperta Warszawa od początku powinna angażować się w sprawę „w rozsądnych granicach”, informując Kijów o swoich oczekiwaniach. – Wysłanie broni i to wszystko, co robiliśmy w pierwszych tygodniach, było oczywiście całkowicie racjonalne, ale już gdzieś od jesieni 2022 roku, zamiast kontynuowania tej polityki skrajnie proukraińskiej, trzeba było zacząć stawiać warunki – zaznaczył w rozmowie z Interią.
Wojna w Ukrainie. Antoni Dudek wskazał, jaki błąd polityczny popełnił Jarosław Kaczyński. „Dopiero wtedy się ocknął”
Na to jednak prezes PiS długo się nie zdecydował – zwrócił uwagę historyk. – [Jarosław Kaczyński – przyp. red.] ocknął się dopiero latem 2023 r., kiedy polski rynek zalało ukraińskie zboże i zaczęli buntować się polscy rolnicy. Wtedy dopiero nastąpił zwrot o 180 st., co było mocno spóźnione i niezrozumiałe – ocenił. Ekspert wskazał, że początkowo, jako naród, wykazaliśmy się empatią wobec uchodźców. Od tamtego czasu „zmęczyliśmy się” jednak Ukraińcami.
W opinii Dudka „nie można prowadzić polityki tak biegunowo zmiennej”. – W pewnych sprawach potrzeba konsekwencji i podejmowania decyzji bez gwaru mediów. A u nas, niestety, cały czas za dużo się robi w świetle kamer, a za mało w ciszy gabinetów – powiedział redakcji portalu.
Ekspert wskazał, że początkowo, jako naród, wykazaliśmy się empatią wobec uchodźców. Od tamtego czasu „zmęczyliśmy się” jednak Ukraińcami.
