Nagranie pogrążyło polityka KO. „Ty wiesz kim ja jestem?”

Nagranie pogrążyło polityka KO. „Ty wiesz kim ja jestem?”

Piotr Matan wywołał awanturę w taksówce
Piotr Matan wywołał awanturę w taksówce Źródło: Shutterstock / Krolis Kovalis
Radny KO Piotr Matan został odwołany ze stanowiska po awanturze w taksówce. W sieci pojawiło się kontrowersyjne nagranie z jego udziałem.

Piotr Matan został odwołany z funkcji pełnomocnika wojewody wojewody świętokrzyskiego ds. współpracy z przedstawicielami środowisk lokalnych i sołectwami. Powodem był incydent z lutego 2026 roku, do którego doszło podczas kursu taksówką zamówioną przez aplikację.

Piotr Matan awanturował się w taksówce. Tak się tłumaczy

W sieci pojawiło się nagranie, na którym widać ostrą wymianę zdań polityka z kierowcą pochodzącym z Ukrainy. Na udostępnionym materiale słychać, jak rozmowa między pasażerem a kierowcą przeradza się w awanturę. Padają wulgaryzmy, a w pewnym momencie dochodzi do szarpaniny. Piotr Matan ma zwracać się do taksówkarza słowami: „Ty wiesz kim ja jestem? Zaraz licencję stracisz, więc weź się ogarnij”. Chwilę później polityk przedstawia się jako pełnomocnik wojewody oraz asystent posła.

Po ujawnieniu nagrania Piotr Matan opublikował obszerne oświadczenie, w którym przedstawił swoją wersję wydarzeń. Jak twierdzi, sytuacja miała zacząć się od odmowy realizacji kursu. „Czekałem, stojąc na mrozie wraz z trzema dziewczynami na kurs kilkadziesiąt minut. Warto zaznaczyć, że jedna z dziewczyn była w ciąży o czym kierowca został poinformowany” – napisał.

Według niego kierowca odmówił realizacji przejazdu z powodu jedzenia, które jedna z pasażerek miała przy sobie. Polityk podkreślał, że był zdenerwowany sytuacją, ale nie dopuścił się przemocy. Zapewnił, że on i jego znajomi byli trzeźwi.

W dalszej części oświadczenia działacz KO zapewnił, że „ma pozytywne relacje z obywatelami Ukrainy, jednak krytycznie ocenił osobę, która w jego opinii nagrała i opublikowała materiał w sposób celowy”.

„Należy odróżnić uczciwych Ukraińców od osób, które przyjechały do Polski robić karierę na patostreamingu. Wiedział, że im bardziej zaogni się konflikt na linii Polacy–Ukraińcy, tym większą będzie miał klikalność” – stwierdził.

facebook

Piotr Matan z KO odwołany po awanturze w taksówce.

W odpowiedzi na publikację nagrania, poseł Artur Gierada, przewodniczący świętokrzyskich struktur Koalicji Obywatelskiej, poinformował o zawieszeniu Piotra Matana w obowiązkach asystenta. „Sprawa wymaga wyjaśnienia, dlatego dalsze decyzje zostaną podjęte po zapoznaniu się ze wszystkimi okolicznościami” – przekazał.

Świętokrzyska KO zapowiedziała także wszczęcie postępowania dyscyplinarnego. Zgodnie z informacją partii, zawieszenie członkostwa oznacza automatyczne wygaśnięcie pełnionych funkcji w strukturach ugrupowania.

Tymczasem Piotr Matan zamieścił w sieci kolejny wpis, w którym odniósł się do fali hejtu, gróźb i krytyki, które pojawiły się po publikacji nagrania. „Czy na pewno chodzi o moje słowa czy o to żeby mnie zaszczuć i zastraszyć? Zachowałem się nieodpowiednio. Poniosłem konsekwencje. Ale w tym momencie czuję się zaszczuty. Nigdy nikogo nie zabiłem. Nigdy nie uderzyłem kobiety. Nigdy niczego nie ukradłem, a próbuje się mnie zniszczyć za kilka nieodpowiednich słów” – stwierdził.

Czytaj też:
Niemieckie media o sporze Ukrainy z Polską. „Kijów zna swoją siłę”
Czytaj też:
Zełenski czy Nawrocki? Polacy wskazali winnego. Sondaż dla „Wprost”

Źródło: WPROST.pl