W lipcu rozpoczęto przekształcanie czterech brygad Wojsk Obrony Terytorialnej w nową jednostkę, wyspecjalizowaną w obronie wschodniej granicy. Wyznaczone jednostki mają osiągnąć wstępną gotowość operacyjną w 2028 roku. Wtedy też zaczną przejmować odpowiedzialność za program Tarcza Wschód.
Komponent Obrony Pogranicza. Nowa jednostka na wschodzie kraju
Pełną gotowość operacyjną KOP ma osiągnąć w 2032 roku. Początkowo nowa formacja miała liczyć 10 batalionów, ale ostatecznie zdecydowano się na 16. Przebudowane i dostosowane do nowych zadań zostaną brygady: 1 Podlaska, 4 Warmińsko-Mazurska, 19 Nadbużańska i 20 Przemyska. Przygotowania do rozpoczęcia tego procesu trwały 4 lata.
Dowództwo WOT podkreślało w komunikacie prasowym, że w przeformowaniu brygad chodzi o coś więcej niż tylko zmiana nazwy. „To nowe zadania, rozwój struktur, dostosowanie systemu szkolenia oraz budowa zdolności odpowiadających realnym zagrożeniom. W ramach Komponentu Obrony Pogranicza rozwijane będą m.in. zdolności rozpoznawcze, wsparcie ogniowe, wykorzystanie bezzałogowych systemów, przeciwdziałanie bezzałogowym statkom powietrznym oraz zabezpieczenie logistyczne” – wymieniano.
KOP dostanie drony. Nowa jednostka z nowym wyposażeniem
W oparciu o doświadczenia z wojny w Ukrainie, zdecydowano się na specjalne wyposażenie żołnierzy KOP. Formacja ta otrzyma moździerze oraz połowę z 16 tys. zamówionych karabinków Grot z tłumikami i celownikami optycznymi. Postawiono też na drony obserwawcze i środki do zwalczania dronów przeciwnika. Pomyślano też o zapleczu do samodzielnej produkcji komponentów do dronów. Tego typu zaplecze ma posiadać każda jednostka.
Do zadań nowej formacji należeć mają m.in. strzeżenie składów zaopatrzenia, patrolowanie okolic obiektów chronionych, a w przyszłości zastąpienie WOT przy pilnowaniu zapory na granicy z Białorusią. Choć terytorialsi dobrze znają przygraniczne tereny, to oddziały KOP mają składać się w większym stopniu z żołnierzy zawodowych.
– Trzeba będzie znaleźć więcej ludzi z konkretnych rejonów kraju, którzy będą znać teren. Ma być to inaczej zrobione niż w reszcie WOT, gdzie szkielet jednostek jest zawodowy, a większość stanowią ochotnicy – zapowiadał w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” redaktor naczelny „Nowej Techniki Wojskowej” Mariusz Cielma. Według szacunków w KOP ma służyć 16 tys. żołnierzy.
Czytaj też:
Rosja przetestuje w Polsce reakcję NATO? Tusk potwierdza: Jesteśmy świadomi zagrożeń Czytaj też:
Przełom w relacjach Polska-Ukraina? Sybiha: Historia nam nie wybaczya
