W poniedziałek (6 lipca) po południu, w miejscowości Lutynia, miało dojść do ataku na dwie kobiety – młodsza z nich nie przeżyła. Sprawca miał użyć noża, którym ugodził dwie osoby.
To strażacy ze Środy Śląskiej, którzy otrzymali wezwanie do pożaru w tej lokalizacji, natrafili na dwie kobiety. Były ranne.
Dolny Śląsk. Dramat w Lutyni. Policjanci zatrzymali w sprawie 22-latka
Zdarzenie – w rozmowie z dziennikiem „Gazeta Wrocławska” – potwierdziła Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Z ustaleń śledczych wynika, że poszkodowanymi osobami są córka i jej matka. Starsza z kobiet „została zabrana do szpitala”. – Na chwilę obecną mam informację, że żyje. (...) 20-latka – pomimo reanimacji – nie przeżyła – ujawnił prok. Jakub Dłubacz.
Policja zarządziła obławę w Lutyni i okolicach za podejrzanym 22-latkiem – bratem (młodszej) i synem (starszej kobiety). Wkrótce udało się go zatrzymać. Niebawem najprawdopodobniej usłyszy on zarzut(y). Możliwe, że prokuratura zawnioskuje też do sądu o zastosowanie wobec niego środka zapobiegawczego – w postaci tymczasowego, trzymiesięcznego aresztu.
Do sprawy odniosła się niedawno sołtyska miejscowości. „W dniu dzisiejszym doszło do rodzinnej tragedii, jakiej nigdy w historii Lutyni nie było. Nie żyje młoda kobieta, a jej matka walczy o życie. Sprawca został zatrzymany” – poinformowała na platformie Facebook Joanna Bryła.
