Słowa Kyryło Budanowa o możliwej eskalacji napięć wokół obchodów rocznicy zbrodni wołyńskiej spotkały się z ostrą reakcją Piotra Zgorzelskiego. – Panie Budanow, jeżeli modlitwę w kościele uznaje pan za prowokację, to naprawdę zastanów się pan nad tym, co wygadujesz – powiedział wicemarszałek Sejmu na antenie Polsat News.
Zgorzelski ostro do Budanowa. Mocne słowa o Wołyniu
Polityk PSL przypomniał, że 11 lipca w Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP, w całej Polsce odbędą się uroczystości religijne i państwowe. Jak podkreślił, ich celem jest oddanie hołdu ofiarom, a nie prowokowanie kogokolwiek. – Wtedy wszyscy powinniśmy wywiesić flagi. Dzisiaj w mojej klapie jest kwiat lnu, który jest symbolem pamięci o ludobójstwie, bo tak to trzeba nazywać – zaznaczył.
Wicemarszałek Sejmu przypomniał również wydarzenia z 11 lipca 1943 roku, określanego jako "krwawa niedziela". Zwrócił uwagę, że tego dnia doszło do skoordynowanych ataków na dziesiątki polskich miejscowości.
– W 99 miejscowościach równocześnie zostały zaatakowane w ramach zmasowanej akcji. Było to ludobójstwo ze szczególnym okrucieństwem. I pan Budanow, jeżeli nie wie, co tam się wydarzyło, to niech uklęknie w szczerym polu – komentował polityk PSL. – Nie ma w większości tych wszystkich, którzy zginęli, grobów. I o to się my dzisiaj jako Polacy upominamy – dodał Piotr Zgorzelski.
Mocne słowa z Ukrainy pod adresem Polski
We wtorek 7 lipca Kyryło Budanow w rozmowie z agencją RBK-Ukraina ostrzegał, że w „relacjach polsko-ukraińskich może dojść do poważnego kryzysu, szczególnie w związku z rocznicą zbrodni wołyńskiej przypadającą 11 lipca”.
– Ostatnio to Rosja próbowała postawić nam ultimatum. Bez urazy wobec Polski, ale Rosja jest nieco potężniejsza, a my i tak go nie przyjęliśmy. Dlaczego więc ktoś sądzi, że przyjmiemy coś innego z innej strony? – dopytywał.
Ukraiński urzędnik ostrzegł też, że „Kijów będzie reagował na działania Warszawy”. – Nie należy rozmawiać z nami za pomocą ultimatum. Niech Polska najpierw wykona ruch, wtedy zastanowimy się i odpowiednio zareagujemy. Nikt nie zamierza siedzieć z założonymi rękami – powiedział.
Na te słowa zareagował rzecznik polskiego rządu. – Jeśli chodzi o konkretne wypowiedzi polityków, to niestety zarówno po stronie ukraińskiej, wśród niektórych polityków, ale też po stronie polskiej, pojawiają się elementy i dyskusje, które eskalują napięcie pomiędzy Polską a Ukrainą – powiedział Adam Szłapka.
Czytaj też:
Decyzja Zełenskiego wywołała burzę w PE. „Rani uczucia Polaków” Czytaj też:
Zbigniew Bogucki na kontrowersyjnej liście. Wcześniej wpisani Polacy mówili o groźbach
