W ostatnich tygodniach relacje między Polską a Ukrainą ponownie wyraźnie się pogorszyły. Punktem zapalnym okazała się decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „Bohaterów UPA”.
W odpowiedzi Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu prezydentowi Ukrainy Orderu Orła Białego. Dodatkowo napięcia podsyciła nieobecność ukraińskiego przywódcy na konferencji w Gdańsku poświęconej odbudowie Ukrainy po zakończeniu wojny.
Niemcy o napięciach między Polską a Ukrainą
Napięte stosunki polsko-ukraińskie skomentowano na łamach niemieckich mediów. Na łamach dziennika „Berliner Zeitung” opublikowano analizę, której autor – Nicolas Butylin – wskazuje, że „spór między Polską a Ukrainą wykracza obecnie daleko poza kwestie historyczne i może mieć realne skutki dla przyszłości Ukrainy w Unii Europejskiej oraz współpracy wojskowej na wschodniej flance NATO”.
W tym kontekście przywołano słowa Władysława Kosiniaka-Kamysza, który stwierdził, że „dopóki Kijów będzie honorował członków OUN i jej zbrojne ramię, UPA, Warszawa nie zgodzi się na przystąpienie Ukrainy do UE”. „Po raz pierwszy członek polskiego rządu grozi otwarcie zablokowaniem przystąpienia Ukrainy do UE z powodów historycznych” – podkreśla „Berliner Zeitung”. W ocenie dziennika „przesłanie jest jasne: dla Warszawy rozliczenie się z przeszłością stało się już jednym z politycznych warunków przystąpienia do UE”.
Według Nicolasa Butylina w Kijowie zmienia się sposób postrzegania całej debaty o historii. Ukraińskie władze coraz częściej traktują ją nie jako dyskusję o przeszłości, lecz element bieżącej polityki i kwestii suwerenności państwa. Jak podkreśla autor, polskie naciski w sprawach pamięci historycznej są odbierane „jako ingerencja w suwerenność” Ukrainy.
Niemiecka prasa o konflikcie Warszawy i Kijowa. „Kluczowy partner”
Niemiecki dziennik zauważa również, że „napięcia mogą zacząć wpływać na inne obszary współpracy”. W artykule przywołano słowa Władysława Kosiniaka-Kamysza dotyczące wstrzymania kolejnych dostaw myśliwców MiG-29. „Szef polskiego MON oświadczył, że Polska na razie nie będzie dostarczać więcej myśliwców MiG-29. Powodem miała być nieudana wymiana technologiczna” – relacjonuje gazeta.
Jednocześnie „Berliner Zeitung” podkreśla, że mimo narastających sporów Polska pozostaje kluczowym partnerem Ukrainy. Przez jej terytorium wciąż przebiega większość zachodnich dostaw broni, łańcuchów logistycznych i handlu. Niemiecki dziennik dodaje, że część ukraińskich ekspertów ds. bezpieczeństwa wskazuje, że stabilność Polski w coraz większym stopniu zależy od siły i odporności Ukrainy, co dodatkowo komplikuje wzajemne relacje.
Czytaj też:
Mocny głos z Ukrainy ws. relacji z Polską. „To wielka przesada” Czytaj też:
Tego najbardziej boi się Zełenski. „Ambasador może odebrać mu władzę”
