W niedzielę 5 lipca w Warszawie doszło do poważnego wypadku. Autobus uderzył w betonowy strop przejścia podziemnego, na skrzyżowaniu ulic Grójeckiej i Bitwy Warszawskiej 1920 roku zderzył się tramwajem i staranował kilka pojazdów osobowych. 58-letni kierowca tłumaczył policjantom, że w pojeździe doszło do awarii hamulców. Z relacji świadków wynika, że pojazd cały czas się rozpędzał.
Warszawa. Wypadek autobusu. Są ranni pasażerowie
Policjanci stwierdzili, że kierowca pojazdu komunikacji miejskiej – 58-letni obywatel Polski – był trzeźwy i nie był pod wpływem żadnych środków odurzających.
W autobusie jechało około 10 pasażerów. – W sumie osób poszkodowanych mamy sześć, w tym dwie osoby, które zostały zabrane do szpitala: kobieta i dziecko – mówił Asp. sztab. Robert Dziubak z Komendy Miejskiej PSP w Warszawie niedługo po wypadku. Dziecko miało rozciętą głowę. Z kolei kobieta, która poruszała się autem, które razem z autobusem wpadło do przejścia, miała uraz miednicy.
Warszawa. Oświadczenie MZA po wypadku autobusu
Niedługo po wypadku zaczęły pojawiać się też teorie spiskowe. Internauci sugerowali, że być może nad autobusem ktoś przejął kontrolę i sterował nim zdalnie. Wspominano także o możliwej awarii pedału gazu, przez co pojazd miał się zachowywać tak, jakby ciągle przyspieszał.
Szybko pojawiło się oświadczenie Miejskich Zakładów Autobusowych. Rzecznik MZA Adam Stawicki podkreślił, że „spółka uznaje za nieuprawnione wszelkie dywagacje o awarii pedału gazu jako możliwej przyczynie awarii”.
„W serii autobusów, z której pochodzi pojazd o numerze taborowym 7717, nie odnotowywano awarii tego urządzenia. Ewentualna awaria potencjometru, wedle posiadanej przez nas wiedzy, skutkowałaby unieruchomieniem pojazdu, a nie jego przyspieszeniem” – wyjaśnił.
„Zaprzeczamy również dywagacjom na temat możliwego uzyskania zdalnego panowania nad pojazdem, co potwierdza także producent autobusów. Taka techniczna możliwość nie istnieje” – dodał Stawicki.
Podobne stanowisko wygłosił również przedstawiciel firmy Solaris Mateusz Figaszewski. "Pragniemy jednoznacznie podkreślić, że spekulacje o usterce układu hamulcowego na tę chwilę nie bazują na realnych danych z pojazdu i są niczym nie popartą opinią" – stwierdził.
Czytaj też:
Wypadek autobusu miejskiego i 10 aut w Warszawie. Najnowsze informacje Czytaj też:
Śmiertelny wypadek w Lublinie. 19-latek nie miał prawa jazdy
