Komorowski ostro o Ukrainie. „Świat im tego nie wybaczy”

Komorowski ostro o Ukrainie. „Świat im tego nie wybaczy”

Dodano: 
Bronisław Komorowski
Bronisław Komorowski Źródło: Shutterstock / TomaszKudala
Bronisław Komorowski uważa, że Ukraina nie musi potępiać całej UPA, ale powinna potępić zbrodnie popełnione na Wołyniu. – Świat im tego nie wybaczy – ocenił.

Bronisław Komorowski zabrał głos w sprawie UPA, Wołynia i napięć w relacjach polsko-ukraińskich. Były prezydent ocenił, że Ukraińcy nie powinni lekceważyć historycznej wrażliwości Polaków i muszą jednoznacznie odnieść się do zbrodni wołyńskiej.

Komorowski o UPA: nie chodzi o potępienie całości

Komentując przyjętą przez Parlament Europejski rezolucję, Bronisław Komorowski stwierdził, że to słuszna decyzja.

"To bardzo dobrze. Miejmy nadzieję, że strona ukraińska weźmie to sobie do serca i przemyśli. Bo nie może być tak, że Ukraina kompletnie lekceważy wrażliwość innych krajów, innych społeczeństw w wymiarze historycznym" – powiedział Komorowski w Programie 1 Polskiego Radia.

Były prezydent przypomniał także skalę zbrodni na Wołyniu. Jak mówił, "na Wołyniu z rąk ukraińskich zginęło prawdopodobnie ponad 100 tysięcy Polaków". Jak dodał, "zginęło też, pewnie około 30 tysięcy, a może i więcej – Żydów. Zatem to nie może być tak, że Ukraina nie rozliczy się z tą brzydką przeszłością".

"Ukraina powinna potępić zbrodnie na Wołyniu"

Komorowski wyraźnie zaznaczył, że nie oczekuje od Ukrainy odrzucenia całej tradycji UPA.

"Nie oczekuję, że Ukraina potępi UPA jako całość, bo UPA ma też swoje bohaterskie fragmenty funkcjonowania, na przykład w walce z Rosją. Działo się to do bardzo późna, praktycznie do lat 60. ubiegłego wieku. Ale Ukraina powinna potępić zbrodnie na Wołyniu, które były dokonywane nie tylko rękami UPA" – zaznaczył Komorowski.

W jego ocenie "UPA ma niejedno imię". Dodał też, że należy "pamiętać o tym, że UPA jest legendą, takim fundamentem narodowym dla Ukraińców. Ale Ukraińcy muszą pamiętać o tym, że świat im nie odpuści tego, jeśli nie potępią zbrodni".

Komorowski o sporze z Ukrainą: nie "polityka cepa"

Były prezydent odniósł się również do napięć wokół polityki historycznej i możliwej eskalacji sporu. Ocenił, że deeskalacja jest możliwa, jeśli będzie się "robić politykę mądrze".

"Można prowadzić politykę cepa. W moim przekonaniu polityką cepa była odpowiedź polskiego prezydenta, czyli odebranie Orderu Orła Białego ukraińskiemu prezydentowi. Ale można prowadzić to mądrze, jako politykę pewnego nacisku, zachęty, ale przede wszystkim budowania po stronie ukraińskiej jakiegoś lobby, które by mówiło tyle, że Ukraina jest zainteresowana rozliczeniem się ze swoją historią i jest zainteresowana jak najlepszymi relacjami z Polską. Zatem można to robić metodami dyplomatycznymi, perswazją" – mówił były prezydent w Jedynce.

Zdaniem Komorowskiego strona ukraińska musi brać pod uwagę także nastroje społeczne w Polsce, tym bardziej po rezolucji PE. Jak zaznaczył, "strona ukraińska musi się liczyć z tym, że w Polsce będą, na przykład, narastały nastroje antyukraińskie, jeśli te kwestie natury historycznej nie zostaną jakoś wyłagodzone".

Czytaj też:
Przełom w relacjach Nawrockiego i Zełenskiego? „Dużo było ostatnio napięć”
Czytaj też:
Tak Lwów chce uczcić dowódcę UPA. „To jest obiektywnie oburzające”

Źródło: Polskie Radio / 1