Tym razem miesięcznica smoleńska przypadła na poniedziałek 10 sierpnia. Politycy PiS tradycyjnie stawili się na Placu Piłsudskiego, a naprzeciw nich znów pojawili się kontrdemonstranci, wykrzykujący hasła o „kłamstwie smoleńskim”. Tradycyjnie też Jarosław Kaczyńskie nie gryzł się w język i mówił dobitnie, co myśli o swoich politycznych przeciwnikach.
Miesięcznica smoleńska. Kaczyński mówi o „putinadzie”
— Ciągle to słyszymy. Słyszymy to, co miesiąc. Tego przestrzegania prawa w dalszym ciągu nie ma. Tego rodzaju demonstracje powinny być odsunięte o 100 metrów od demonstracji, którą chcą zakłócić. Prokuratura już dawno powinna wydać zakaz obecności tych ludzi, bo nieustannie obrażają i uprawiają putinowską propagandę – oburzał się polityk. — Ta „putinada” trwa tu cały czas — podkreślał.
— Dzisiejszy radykalny brak poparcia dla Tuska i jego rządy to zapowiedź zmiany władzy. Ta nowa władza te wszystkie sprawy załatwi —zapowiadał prezes PiS. — Przychodzimy tu i żadne wrzaski lumpenproletariatu tego nie zmienią — grzmiał. — Jestem pewien, że przyjdzie dzień zwycięstwa i ukarania tych, którzy tu są i tych, którzy na to pozwalają. Rosja jest poza naszym zasięgiem, ale tych w Polsce złapiemy i ukarzemy — oświadczał.
Jarosław Kaczyński mówił o „straży praw”
Przed swoim wystąpieniem prezes PiS odpowiedział na kilka pytań dziennikarzy. Po raz kolejny oburzał się, że kontrdemonstranci są dopuszczeni tak blisko placu Piłsudskiego. – Przede wszystkim nie jest przestrzegane prawo, bo tego rodzaju demonstracja jest dopuszczalna, ale musi być w odległości 100 m od tej. Na to w tej chwili nie ma sposobu, ale myślimy nad takimi rozwiązaniami, które to w przyszłości uniemożliwią — zaznaczał.
Prezes PiS wrócił też do zapowiedzi sprzed miesiąca, kiedy mówił o utworzeniu nowej służby porządkowej zamiast policji, która w jego ocenie nie wykonuje swoich obowiązków należycie. Na konwencji programowej PiS Przemysław Czarnek nazywał tę grupę „strażą praw”. – To jest nazwa robocza, ale chodzi o coś takiego, co uniemożliwi jakiejkolwiek władzy tego rodzaju przemocy, która jest dokonywana po 13 grudnia 2023 r. — stwierdził Kaczyński.
Czytaj też:
Kaczyński reaguje po konferencji Brauna. PiS zawiesza „głośne nazwisko” Czytaj też:
Sikorski o miesięcznicy i „kłamstwach sekciarzy smoleńskich”. „Na tym zbudowali imperium”
